Von der Leyen mówiła, że UE jest gotowa wprowadzić sankcje w przypadku, gdyby Rosja dokonała inwazji na Ukrainę.
- Niech nie będzie żadnych wątpliwości. Jeśli Rosja wykona krok przeciw Ukrainie, UE zajmie stanowisko przewidujące nałożenie sankcji (na Rosję), które wiązać się będą z ogromnym kosztem. Wykonaliśmy naszą pracę w tym zakresie - powiedziała von der Leyen po szczycie Rady Europejskiej.
Z kolei przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michel, napisał w nocy z czwartku na piątek, że kraje UE "jednogłośnie" zgodziły się co do ewentualnych sankcji gospodarczych, jakie miałyby być nałożone na Rosję w przypadku agresji na Ukrainę.
Czytaj więcej
Gdyby Rosja zdecydowała się najechać Ukrainę, wówczas wszystko mogłoby wydarzyć się bardzo szybko - mówi w rozmowie z CNBC szef MSZ Ukrainy, Dmytro...
"Wzywamy Rosję do wypełnienia swojej części umowy i działania w celu wdrożenia porozumień mińskich" - napisał Michel. "Jeśli Rosja podejmie dalsze militarne działania przeciw Ukrainie, będzie musiała mierzyć się z potężnymi konsekwencjami i zapłaci za to najwyższą cenę" - dodał przewodniczący Rady Europejskiej.
Wcześniej przywódcy państw UE zgodzili się co do tego, że jakiekolwiek działania militarne Rosji przeciw Ukrainie pociągną za sobą szereg kontrposunięć ze strony Brukseli, w tym nałożenie skoordynowanych sankcji na Rosję.
Jeśli Rosja wykona krok przeciw Ukrainie, UE zajmie stanowisko przewidujące nałożenie sankcji (na Rosję), które wiązać się będą z ogromnym kosztem
Od kilku tygodni USA, NATO i Ukraina alarmują, że w pobliżu granic Ukrainy Rosja gromadzi znaczne siły wojskowe, co może być zapowiedzią agresji militarnej. Rosja zaprzecza jakoby planowała inwazję, ale ostrzega, że jest gotowa odpowiedzieć na ewentualne "prowokacje" ukraińskie w Donbasie, gdzie - jak twierdzą przedstawiciele rosyjskich władz - Ukraina może się przygotowywać do siłowego rozwiązania trwającego od 2014 roku konfliktu.
Sytuacji wokół Ukrainy poświęcony był szczyt z udziałem Joe Bidena i Władimira Putina, którzy rozmawiali 7 grudnia za pośrednictwem wideołącza. Efektem tej rozmowy ma być przedstawienie przez Rosję projektu porozumienia w kwestii gwarancji bezpieczeństwa dla Rosji. Moskwa chce, aby NATO zobowiązało się do tego, że nie będzie rozszerzać się na wschód. Moskwa chce też, by Sojusz nie umieszczał w pobliżu granic Rosji systemów uzbrojenia, które Rosja uważa za zagrożenie.