Dokładna data wideorozmowy prezydentów USA i Rosji nie jest jeszcze znana, ale - według słów rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa - może do niej dojść 7 grudnia.

- Ale pojawiają się też inne daty - zastrzegł Pieskow dodając, że do rozmowy powinno dojść "w ciągu tygodnia".

Blinken z Ławrowem rozmawiali w Sztokholmie o kryzysie związanym z aktywnością rosyjskiej armii w pobliżu Ukrainy.

Sekretarz stanu USA ostrzegł Moskwę, ze poniesie ona "poważne koszty", jeśli Rosja najedzie Ukrainę. Blinken wezwał też Ławrowa do szukania wyjścia z kryzysu na drodze dyplomatycznej.

Czytaj więcej

Rozmowy Rosja-USA w Sztokholmie: Ukraina zapłaci za pokój?

Od kilkunastu dni USA, NATO i Ukraina alarmują, że koncentracja rosyjskich wojsk w pobliżu granic Ukrainy może być przygotowaniem do agresji militarnej Rosji przeciw sąsiadowi. W 2014 roku Rosja anektowała ukraiński Krym, co nie zostało uznane przez społeczność międzynarodową. W tym samym roku na wschodzie Ukrainy wybuchł konflikt między prorosyjskimi separatystami, którzy są nieformalnie wspierani przez Moskwę (czemu Rosja oficjalnie zaprzecza) a ukraińską armią.

7 grudnia może dojść do wideorozmowy między Władimirem Putinem a Joe Bidenem

Wiosną 2021 roku Rosja zgromadziła w pobliżu granic Ukrainy ponad 100 tysięcy żołnierzy - wówczas tłumaczyła to organizowanymi w tym rejonie ćwiczeniami wojskowymi, po zakończeniu których jednostki wróciły do swoich baz.

Obecnie Rosja miała zgromadzić u granic Ukrainy nieco ponad 90 tysięcy żołnierzy. Ukraiński wywiad alarmuje, że Rosja może dokonać agresji na Ukrainę pod koniec stycznia, albo na początku lutego 2022 roku.

Rosja zaprzecza, jakoby stanowiła zagrożenie dla Ukrainy - wyraża jednocześnie obawę, że to Ukraina przygotowuje się do militarnego rozwiązania konfliktu na wschodzie kraju. Ponadto rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow mówił 2 grudnia, że słowa prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, o chęci odzyskania kontroli nad Krymem przez Ukrainę, stanowią "bezpośrednie zagrożenie dla Rosji".

Szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, w czasie szczytu OBWE w Sztokholmie zapowiedział, że wkrótce Rosja przedstawi propozycję nowego układu o bezpieczeństwie w Europie w związku z sytuacją wokół Ukrainy.