To reakcja Morrisona na słowa prezydenta Francji, Emmanuela Macrona, który zarzuca premierowi Australii, że ten zwodził go w sprawie zerwanego ostatecznie kontraktu, zawartego przez Australię z Francją, na dostawę konwencjonalnych okrętów podwodnych. 

Kontrakt został zerwany po ustanowieniu przez Australię, USA i Wielką Brytanię partnerstwa, określanego jako AUKUS, które umożliwi Canberze pozyskanie okrętów podwodnych o napędzie atomowym.

Macron twierdzi, że Morrison jeszcze w lipcu, w czasie ich spotkania zwodził go w sprawie okrętów.

Czytaj więcej

Ambasador Francji zarzuca Australii "podstępne działanie"

Morrison jest też obecnie krytykowany w Australii za to, że trzy lata po skrytykowaniu aut elektrycznych ogłosił, iż jego rząd przeznaczy 178 mln dolarów australijskich na wsparcie tej technologii w Australii.

Jednak na antenie australijskiego radia Morrison odrzucił oskarżenia o to, że posługuje się kłamstwem w polityce.

Macron twierdzi, że Morrison jeszcze w lipcu, w czasie ich spotkania zwodził go w sprawie okrętów

Tymczasem sondaże wskazują, że odsetek zadowolonych ze sposobu, w jaki Morrison sprawuje urząd premiera, spadł w Australii z 65 proc. w lutym do 48 proc.