Marsz Tysiąca Tóg przeszedł ulicami Warszawy 11 stycznia 2020 r. w proteście przeciwko procedowanej wówczas tzw. ustawie kagańcowej i zmianom w sądownictwie. Jest uważany za historyczny ze względu na masowy udział sędziów, adwokatów, prokuratorów, radców prawnych i notariuszy. Wziął w nim udział także ówczesny krakowski sędzia i były rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek, wówczas już represjonowany za obronę praworządności i krytykę tzw. reform sądownictwa w wydaniu Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Marsz Tysiąca Tóg przeszedł ulicami Warszawy

Przerobione zdjęcie miało zdyskredytować nowego ministra sprawiedliwości

Po tym, jak w 2025 r. ogłoszono, że Żurek zastąpi Adama Bodnara na stanowisku ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, na Facebooku oraz portalu X niektórzy politycy PiS zaczęli udostępniać zmanipulowaną fotografię z Marszu Tysiąca Tóg. Żurek rzekomo pokazuje na niej środkowy palec w obraźliwym geście.

Fotografii towarzyszyły komentarze: „Poznajcie nowego ministra sprawiedliwości”,  „Ten człowiek – pseudosędzia Waldemar Żurek – ma zostać ministrem sprawiedliwości w rządzie Donald Tusk!”,  „Nowa twarz (nie)rządu Tuska. Ich znak rozpoznawczy wobec Polaków”

Źródłem przerobionej fotografii był profil Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski z siedzibą w Tarnowskich Górach. Jego prezesem jest sędzia Łukasz Piebiak, były wiceminister sprawiedliwości w resorcie Zbigniewa Ziobry, uważany za inicjatora i koordynatora tzw. afery hejterskiej, czyli akcji oczerniania sędziów przeciwnych zmianom w sądownictwie wprowadzanym przez PiS.

Obecny minister sprawiedliwości uznał, że fotografia miała go zdyskredytować i publicznie poniżyć. Złożył pozew cywilny przeciwko Stowarzyszeniu.

Sąd: żaden interes publiczny nie pozwala na szerzenie nieprawdy

30 lipca w nieprawomocnym wyroku Sąd Okręgowy w Gliwicach uznał, że doszło do naruszenia dóbr osobistych Waldemara Żurka "w postaci dobrego imienia oraz godności, które są szczególnie istotne dla niego jako funkcjonariusza publicznego (ministra)". Uwzględniono w całości niemajątkowe żądania pozwu. Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski dostało zakaz rozpowszechniania treści sugerujących jakoby Waldemar Żurek pokazał obraźliwy gest. Poza tym w terminie tygodnia od uprawomocnienia się wyroku ma opublikować na swoim profilu na platformie X przeprosiny o wskazanej przez sąd treści. 

 Sąd częściowo uwzględnił także roszczenie majątkowe. Waldemar Żurek chciał 50 tys. zł  zadośćuczynienia, sąd zasądził 20 tys. zł wraz z odsetkami za opóźnienie.

- Wbrew stanowisku pozwanego stowarzyszenia ani żaden interes publiczny, ani status
Waldemara Żurka jako osoby publicznej i aktywnego uczestnika debaty publicznej, nie
pozwala na szerzenie nieprawdy, a to właśnie miało miejsce w tej sprawie – wskazała sędzia Łucja Oleksy-Miszczyk w ustnych motywach wyroku.

Podkreśliła także, że jest to szczególnie istotne rozstrzygnięcie, ponieważ jest pierwszym orzeczeniem co do istoty (poprzednio pięć sądów powszechnych niezależnie stwierdziło zasadność udzielenia tymczasowo zabezpieczenia w zakresie roszczeń o ochronę dóbr osobistych Waldemara Żurka), w którym jednoznacznie stwierdzone zostało, że rozpowszechnianie nieprawdziwego przekazu narusza  dobra osobiste obecnego ministra.

 sygn. akt I C 202/26