Reklama

Sąsiedzi Lotniska Okęcia mają problemy z uzyskaniem odszkodowań za hałas

Właściciele nieruchomości położonych w rejonie Lotniska Okęcie mają problemy z uzyskaniem odszkodowań z powodu hałasu. Pomóc w jego rozwiązaniu ma Sąd Najwyższy.
Sąsiedzi Lotniska Okęcia mają problemy z uzyskaniem odszkodowań za hałas

Foto: 123RF

Sąd Najwyższy rozstrzygnie, na jakich zasadach właściciele nieruchomości wokół warszawskiego lotniska mogą się starać o odszkodowanie za hałas. Sąd Okręgowy w Warszawie wystąpił ponownie z pytaniami prawnymi w tej sprawie. Od lat budzi to kontrowersje i jest powodem licznych sporów sądowych.

Tak też było w sporze, którym zajmował się sąd okręgowy. Chodziło o odszkodowanie, o jakie wystąpiła właścicielka posesji do Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze w Warszawie. Zażądała ona od portu 150 tys. zł z tytułu pokrycia kosztów izolacji akustycznej domu oraz spadku wartości nieruchomości. Jej posesja znajduje się bowiem na obszarze ograniczonego użytkowania wytyczonej wokół lotniska Okęcie. Strefa ta została ustanowiona najpierw rozporządzeniem nr 50 wojewody mazowieckiego z 7 sierpnia 2007 r. Następnie zastąpiła ją druga, ustalona już na podstawie uchwały sejmiku województwa mazowieckiego. Uchwała ta weszła w życie 3 sierpnia 2011 r.

Sąd Rejonowy w Warszawie oddalił powództwo, ponieważ właściciel domu wystąpił z roszczeniem 23 lipca 2013 r.

Tymczasem z tego rodzaju roszczeniem można wystąpić w ciągu dwóch lat od dnia wejścia w życie rozporządzenia lub aktu prawa miejscowego ustanawiającego strefę ograniczonego użytkowania. Właścicielka nieruchomości wystąpiła zaś z roszczeniem już w trakcie obowiązywania uchwały, a nie wspomnianego rozporządzenia, czyli po upływie dwuletniego okresu.

Ponadto ustanowienie kolejnej strefy nie spowodowało dla jej posesji nowych ograniczeń. Wciąż były one takie same. Wówczas odwołała się do SO w Warszawie.

Reklama
Reklama

Sąd ów nabrał wątpliwości prawnych i zadał pytanie Sądowi Najwyższemu. Ten zaś przesądził, że rozporządzenie przestało obowiązywać z chwilą wejścia w życie wspomnianej uchwały, tj. 3 sierpnia 2011 r. Tym samym roszczenie właścicielka nieruchomości wniosła po terminie.

Zdaniem SO w Warszawie odpowiedź SN nie rozwiała jednak wszystkich jego wątpliwości. Dlatego postanowił nie orzekać jeszcze w tej sprawie, tylko zadać SN dwa kolejne pytania prawne.

Chodzi mu mianowicie o rozstrzygnięcie, czy powstanie nowego aktu prawnego, a przede wszystkim utworzenie na jego mocy nowego obszaru ograniczonego użytkowania, nie stanowi przesłanki powstania nowego terminu zawitego. I czy w związku z tym dwuletni okres u na wniesienie roszczeń biegnie na nowo od daty wejścia w życie tej uchwały, czy też nie. Gdyby bowiem tak było, to roszczenie właścicielki nieruchomości jest dalej zasadne.

Sąd Okręgowy zastanawia się jeszcze nad taką ewentualnością, czy właściwsze byłoby porównywanie ograniczeń wprowadzonych na terenie nowej i starej strefy. I czy właściciel nieruchomości miałby możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń (w nowym dwuletnim terminie) tylko wtedy, gdyby kolejna strefa wprowadzała nowy rodzaj ograniczeń.

Termin posiedzenia Sądu Najwyższego w tej sprawie nie został jeszcze wyznaczony. Odpowiedź na te pytania rozwiązałaby problem definitywnie.

Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama