Reklama

Sąsiedzi Lotniska Okęcia mają problemy z uzyskaniem odszkodowań za hałas

Właściciele nieruchomości położonych w rejonie Lotniska Okęcie mają problemy z uzyskaniem odszkodowań z powodu hałasu. Pomóc w jego rozwiązaniu ma Sąd Najwyższy.

Aktualizacja: 28.01.2016 07:36 Publikacja: 28.01.2016 06:10

Sąsiedzi Lotniska Okęcia mają problemy z uzyskaniem odszkodowań za hałas

Foto: 123RF

Sąd Najwyższy rozstrzygnie, na jakich zasadach właściciele nieruchomości wokół warszawskiego lotniska mogą się starać o odszkodowanie za hałas. Sąd Okręgowy w Warszawie wystąpił ponownie z pytaniami prawnymi w tej sprawie. Od lat budzi to kontrowersje i jest powodem licznych sporów sądowych.

Tak też było w sporze, którym zajmował się sąd okręgowy. Chodziło o odszkodowanie, o jakie wystąpiła właścicielka posesji do Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze w Warszawie. Zażądała ona od portu 150 tys. zł z tytułu pokrycia kosztów izolacji akustycznej domu oraz spadku wartości nieruchomości. Jej posesja znajduje się bowiem na obszarze ograniczonego użytkowania wytyczonej wokół lotniska Okęcie. Strefa ta została ustanowiona najpierw rozporządzeniem nr 50 wojewody mazowieckiego z 7 sierpnia 2007 r. Następnie zastąpiła ją druga, ustalona już na podstawie uchwały sejmiku województwa mazowieckiego. Uchwała ta weszła w życie 3 sierpnia 2011 r.

Sąd Rejonowy w Warszawie oddalił powództwo, ponieważ właściciel domu wystąpił z roszczeniem 23 lipca 2013 r.

Tymczasem z tego rodzaju roszczeniem można wystąpić w ciągu dwóch lat od dnia wejścia w życie rozporządzenia lub aktu prawa miejscowego ustanawiającego strefę ograniczonego użytkowania. Właścicielka nieruchomości wystąpiła zaś z roszczeniem już w trakcie obowiązywania uchwały, a nie wspomnianego rozporządzenia, czyli po upływie dwuletniego okresu.

Ponadto ustanowienie kolejnej strefy nie spowodowało dla jej posesji nowych ograniczeń. Wciąż były one takie same. Wówczas odwołała się do SO w Warszawie.

Reklama
Reklama

Sąd ów nabrał wątpliwości prawnych i zadał pytanie Sądowi Najwyższemu. Ten zaś przesądził, że rozporządzenie przestało obowiązywać z chwilą wejścia w życie wspomnianej uchwały, tj. 3 sierpnia 2011 r. Tym samym roszczenie właścicielka nieruchomości wniosła po terminie.

Zdaniem SO w Warszawie odpowiedź SN nie rozwiała jednak wszystkich jego wątpliwości. Dlatego postanowił nie orzekać jeszcze w tej sprawie, tylko zadać SN dwa kolejne pytania prawne.

Chodzi mu mianowicie o rozstrzygnięcie, czy powstanie nowego aktu prawnego, a przede wszystkim utworzenie na jego mocy nowego obszaru ograniczonego użytkowania, nie stanowi przesłanki powstania nowego terminu zawitego. I czy w związku z tym dwuletni okres u na wniesienie roszczeń biegnie na nowo od daty wejścia w życie tej uchwały, czy też nie. Gdyby bowiem tak było, to roszczenie właścicielki nieruchomości jest dalej zasadne.

Sąd Okręgowy zastanawia się jeszcze nad taką ewentualnością, czy właściwsze byłoby porównywanie ograniczeń wprowadzonych na terenie nowej i starej strefy. I czy właściciel nieruchomości miałby możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń (w nowym dwuletnim terminie) tylko wtedy, gdyby kolejna strefa wprowadzała nowy rodzaj ograniczeń.

Termin posiedzenia Sądu Najwyższego w tej sprawie nie został jeszcze wyznaczony. Odpowiedź na te pytania rozwiązałaby problem definitywnie.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Sądy i trybunały
Prawo z czasów rządów PiS już nie stanie sędziom na drodze do małżeństwa?
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama