Reklama

Sąd Najwyższy odpowie, czy można odmówić ujawnienia danych autora pomówienia w internecie

Czy firma świadcząca usługi dostępu do internetu ma prawo odmówić ujawnienia danych autora obraźliwego wpisu?
Sąd Najwyższy odpowie, czy można odmówić ujawnienia danych autora pomówienia w internecie

Foto: 123RF

O rozstrzygnięcie tej kwestii zwrócił się do Sądu Najwyższego gdański Sąd Apelacyjny.

Kwestia ta wynika w sprawie o pomówienia między działaczami spółdzielni i osiedlowego stowarzyszenia.

Część inkryminowanych określeń powódki była głoszona publicznie, np. na zebraniach, część na plakatach, a część pojawiała się w internecie podpisywana różnymi nickami, z których tylko jeden miał ustalonego posiadacza (jednego z dwóch pozwanych). Powódka żądała nakazania pozwanym zaprzestania naruszeń jej dóbr osobistych. Sąd okręgowy orzekł, że jako osoba publiczna powinna liczyć się z krytyką. W jego ocenie forma wypowiedzi pozwanych nie naruszała akceptowanych granic publicznej krytyki.

Powódka złożyła apelację. Zarzuciła, że sąd nie dopuścił dowodu o zobowiązaniu rejestratora osiedlowej domeny oraz dostawcy dostępu do internetu do ujawnienia danych abonentów podpisujących obraźliwe dla niej wpisy czterema nickami. Podejrzewała, że mogą należeć do pozwanych.

Czytaj też:

Reklama
Reklama

Jak chronić dobra osobiste w sieci

Coraz więcej o pozwów o naruszenie dóbr osobistych w Internecie

Sąd apelacyjny wezwał operatora internetu do wskazania danych osobowych abonentów, ale spółka odmówiła, powołując się na tajemnicę telekomunikacyjną. Zwrócił się więc do SN z pytaniem, czy sąd cywilny może żądać wydania tych danych (gdy treści prezentowanych za pośrednictwem internetu wypowiedzi mogą naruszać prawo) na podstawie art. 159 ust. 2 pkt 4 prawa telekomunikacyjnego. Przepis ten pozwala ujawnić dane objęte tajemnicą, jeśli „będzie to konieczne z powodów przewidzianych ustawą lub przepisami odrębnymi".

– Rozstrzygnięcie tej kwestii może przesądzić nie tylko wynik tej sprawy, ale i podobnych. Nie można dopuścić, by osoby naruszające prawo w sieci – inaczej niż czyniące to w sposób tradycyjny – nie tylko pozostawały bezkarne, lecz nawet poza jakąkolwiek oceną legalności ich działań – to konkluzja pytania do SN autorstwa sędziów Przemysława Banasika, Eweliny Jokiel i Ewy Tomaszewskiej z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Jerzy Naumann, adwokat, tak to komentuje:

– Wolność i swoboda wypowiedzi to jedne z naczelnych wartości państwa demokratycznego i z tego powodu powinny być szczególnie skrupulatnie chronione. Dlatego też istnieje (i powinna istnieć) swoboda w głoszeniu i upowszechnianiu ocen krytycznych, a nawet dopuszczalna jest forma ich dosadnej artykulacji. Każda wolność ma jednak granice. Wolność wypowiedzi nie może usprawiedliwiać atakowania godności człowieka, szydzenia, znieważania. Tajemnica telekomunikacyjna, stanowiąc gwarancję realnego korzystania z wolności wypowiedzi, nie może być parasolem dla tych, którzy atakują umyślnie i celowo wartość najważniejszą: ludzką godność. ©?

Reklama
Reklama

Sygnatura akt: III CZP 89/18

Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama