Przeprowadzona po tym, jak Rogalski zaczął zwracać uwagę na problem, analiza doprowadziła do zaraportowania 24 listopada brakujących 22 594 zakażeń przez Ministerstwo Zdrowia.

Rogalski twierdzi, że gdyby zakażenia te podawano na bieżąco, 11 listopada Polska przekroczyłaby próg 70 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 na 100 tysięcy mieszkańców w ciągu 7 dni, co oznaczałoby przekroczenie progu wskazanego przez premiera Mateusza Morawieckiego jako próg narodowej kwarantanny. Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz na konferencji prasowej zaprzeczył jednak tym twierdzeniom.

Od 24 listopada Powiatowe Stacje Sanitarno Epidemiologiczne mają przestać publikować osobne dane - wszystkie dane mają być przekazywane w sposób scentralizowany za pośrednictwem strony www.gov.pl/web/koronawirus/wykaz-zarazen-koronawirusem-sars-cov-2.

"Po 225 dniach codziennego zbierania ich w arkuszu, od dziś jesteśmy zmuszeni przerwać naszą pracę..." - ubolewa Rogalski.

W odpowiedzi resort zdrowia zapewnia, że "pełna transparentność wszystkich danych zostaje zachowana".

"Źródłem danych jest system elektroniczny, do którego bezpośrednio raportują laboratoria" - dodaje MZ.

O zmianie sposobu raportowania GIS informował dzień wcześniej.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ