Prof. Shy Arkin, biochemik, w rozmowie z "Jerusalem Post" mówi, że badania laboratoryjne wykazały, iż "niemal 100 proc. komórek zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 funkcjonowało normalnie po dwóch dniach po zastosowaniu wobec nich badanych leków". 

Z kolei, gdy komórki nie były wystawione na działanie leków, ok. 50 proc. z nich obumarło po kontakcie z koronawirusem.

Arkin i jego zespół znaleźli 18 istniejących i dopuszcoznych do użycia leków, które mogą być skuteczne w terapii COVID-19.

W nieopublikowanych jeszcze badaniach naukowcy piszą, że niektóre z tych leków "wykazują znaczący potencjał przeciwko całemu wirusowi w eksperymentach" laboratoryjnych.

Jeden z tych leków - podaje "Jerusalem Post" - to Darapladib, wykorzystywany w terapii arteriosklerozy. Drugi to Flumatinib, stosowany w leczeniu niektórych typów białaczki.

Arkin zaznaczył, że nie może rekomendować stosowania żadnych leków w terapii COVID-19, dopóki nie przejdą one testów klinicznych.

Prof. Arkin podkreśla, iż ważne jest, abyśmy dysponowali całym arsenałem leków stosowanych w terapii COVID-19 - tak, aby - gdy któryś z nich zawodzi - nie pozostać z pustymi rękoma.