Narodowy Fundusz Zdrowia posiada listę osób, które zaszczepiono w Centrum Medycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Według nieoficjalnych informacji na liście znajduje się kilkadziesiąt nazwisk, w tym aktorzy, biznesmeni i przedsiębiorcy z Warszawy oraz jej okolic. W piątek potwierdzono, że szczepionkę otrzymali m.in. Zbigniew Grycan i Irena Eris.

Obszerne oświadczenie w sprawie szczepień poza kolejką wydała dr n. med. Ewa Trzepla, zwolniona w ostatnich dniach prezes Centrum Medycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Treść oświadczenia opublikowała Wirtualna Polska. Trzepla napisała, że 24 grudnia placówka „otrzymała telefon z Agencji Rezerw Materiałowych o przyznaniu nieplanowanych szczepionek z terminem szczepienia do 31 grudnia 2020 r. ze względu na ryzyko przeterminowania tych szczepionek”. Trzy dni później NFZ miał tez przekazać informację „dotyczącą konieczności zwiększenia liczby szczepionek do 450 dawek do szybkiego, priorytetowego wykorzystania, z zapewnieniem możliwości szczepień osób spoza grupy zero, między innymi rodzin, znajomych oraz innych pacjentów”.

„Chodziło o to, żeby wykorzystać dawki przed końcem roku, kiedy mijał ich termin przydatności do użycia, a także w celu przetestowania sprawności tworzonego systemu szczepień. Te szczepionki były dodatkową, przedterminową pulą, gdyż planowe szczepienia personelu miały rozpocząć się w CM WUM-u od 4 stycznia. W zależności od liczby zgłoszeń kolejne dawki miały być zamawiane od 31 grudnia w systemie cotygodniowym” - podkreśliła była prezes CM WUM.

„W dniu 28 grudnia 2020 do godziny 14:30 nie otrzymaliśmy szczepionek. Z rozmowy z ARM dowiedziałam się, że tylko 75 szczepionek ma statut zrealizowanych a resztę trzeba zamówić mailowo jako formalną realizację zamówienia partii szczepionek o którą prosił NFZ. Co niniejszym uczyniłam. Około godziny 17:00 otrzymaliśmy 75 szczepionek. Szczepienia rozpoczęliśmy o godzinie 9:00 w dniu następnym tj. 29 grudnia 2020 roku. W pierwszej kolejności zaszczepione były osoby zaangażowane w akcję. W tym dniu z 75 otrzymanych szczepionek zaszczepiliśmy zaledwie 60 osób. Zaangażowane w to były od 9:00 do 18:00 4 zespoły. W czasie tych 9 godzin można było zaszczepić 400 osób. Przeraził nas brak chętnych i długie przestoje w pracy” - tłumaczyła Trzepla, dodając, że dzwoniono w tej sprawie do pracowników, ściągając ich z urlopów. „Powiadomione były pielęgniarki Izy Przyjęć Szpitala CSK, powiadamialiśmy naszych pacjentów o możliwości zaszczepienia. Jako naszego wieloletniego pacjenta zaprosiliśmy także aktora ze świata kultury, który dalej informował kolegów ze swojego środowiska leczących się na Banacha” - stwierdziła.

Wówczas na WUM „zrodził się pomysł, aby znane osoby świata kultury zostały ambasadorami akcji szczepień”. „Władze WUM zamieściły taką informację w mediach. Planowaliśmy przygotowanie spotów reklamowych, audycji itp. Aktorzy zgodzili się społecznie użyczyć nam swojego wizerunku i czynnie włączyć się w akcję edukacyjną promującą konieczność szczepień. Wszystko po to, żeby, zaszczepiło się jak najwięcej osób i przerwać łańcuch pandemii” - tłumaczyła była szefowa CM.

Trzepla podkreśliła, że szczepienia z drugiej puli rozpoczęły się 30 grudnia przed południem. „Szczepienia w okresie absencji urlopowej w końcówce roku pod presją czasu nie były proste, a dla nas najważniejsze było wykorzystanie 100 proc. szczepionek tak, aby nie zmarnować ani jednej. To o to nas prosił NFZ. W trybie nagłym i nieplanowanym zaszczepiliśmy około 300 osób z grupy zero oraz około 150 osób spoza niej: rodzin, pracowników służb pomocniczych, pacjentów z kampusu na Banacha, wśród których byli też aktorzy” - napisała.

„Celem moim i całego zespołu, którym kieruję, było zaszczepienie jak największej ilości osób i niezmarnowanie ani jednej dawki. W wyniku naszych działań w ciągu trzech dni zaszczepiliśmy 450 osób. Żadna dawka szczepionki nie została zmarnowana” - zwróciła uwagę Trzepla, dodając, że „CM WUM-u działało w dobrej wierze, a jego pracownicy zrobili wszystko, aby wykonać powierzone im zadania w tak krótkim czasie”.

Na koniec Ewa Trzepla dodała „osobistą refleksję”. „Zarządzanie firmą i realizowanie zadań pod presją czasu w warunkach pandemii nie jest łatwe i nigdy nie będzie idealne. Zwłaszcza pod presją opinii publicznej manipulowanej przez nierzetelny przekaz, fakenewsy i emocjonalne, wydawane bezpodstawnie medialne wyroki. Jest mi niezmiernie przykro, że ucierpiał wizerunek WUM-u oraz wielu osób dobrej woli ze świata kultury i mediów, a moja 30-letnia praca dla CM WU-u i uniwersytetu zakończyła się w taki sposób. Choć pracowałam z oddaniem i w najlepszej wierze - uczyniono ze mnie tak zwanego kozła ofiarnego i doszło do zamachu na moje dobre imię. Bezpodstawne, także politycznie motywowane oskarżenia okazały się ważniejsze niż świadectwo całej mojej zawodowej kariery. Trudno mi się z czymś takim pogodzić. Jedyne co mi pozostaje to dawanie świadectwa prawdy oraz walka o moje dobre imię” - zakończyła zwolniono prezes Centrum Medycznego WUM.