Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), obliczany przez GUS na podstawie ankiety wśród gospodarstw domowych, spadł w grudniu do 4,3 pkt. To już jego trzecia zniżka z rzędu. We wrześniu wskaźnik ten sięgał 10,2 pkt. W grudniu do -0,8 pkt. zmalał także wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK).

Czytaj także: Rodziny muszą chodzić na zakupy z coraz grubszymi portfelami

Zarówno BWUK, jak i WWUK, poprzednio tak nisko były w grudniu 2018 r. Wtedy wyraźne pogorszenie nastrojów konsumentów ekonomiści tłumaczyli obawami, że z początkiem 2019 r. mocno wzrosną ceny energii elektrycznej. Tak się nie stało, ale w tym roku obawy wróciły.

Polscy konsumenci boją się również spowolnienia gospodarczego. Wśród składowych BWUK szczególnie mocno pogorszyły się oceny dotyczące zmiany ogólnej sytuacji ekonomicznej w kraju w najbliższych 12 miesiącach. Odsetek osób, które oczekują pogorszenia sytuacji w gospodarce jest o 7,9 pkt proc. wyższy niż odsetek osób oczekujących jej poprawy. Różnica ta była poprzednio większa w marcu 2017 r. Jeszcze w październiku więcej Polaków spodziewało się poprawy koniunktury niż jej pogorszenia.

Czytaj także: Europejscy konsumenci tracą apetyt

Z kolei wśród składowych wyprzedzającego wskaźnika ufności konsumenckiej uwagę zwracają oczekiwania dotyczące zmian bezrobocia. Odsetek ankietowanych, którzy oczekują spadku stopy bezrobocia w horyzoncie 12 miesięcy, jest o zaledwie 0,5 pkt proc. wyższy niż odsetek tych, którzy spodziewają się wzrostu tej stopy. To najmniejsza różnica od stycznia 2017 r.

Choć gospodarstwa domowe wykazują coraz mniejszy optymizm co do zmian swojej sytuacji finansowej w najbliższych 12 miesiącach, nie rezygnują na razie z tzw. dużych wydatków. Maleje natomiast ich skłonność do oszczędzania, która we wrześniu była najwyższa od co najmniej 2010 r.