Analitycy oczekiwali inflacji bazowej w lipcu 2011 roku na poziomie 2,5 proc. W ujęciu miesięcznym miara ta wyniosła 0,1 proc.

- Inflacja bazowa, po wyłączeniu żywności i energii, jest ciągle wysoka, co oznacza, że zarówno oczekiwania inflacyjne, jak i presja popytowa nie słabną. Jednak niewielkie wzrosty inflacji bazowej miesiąc do miesiąca w ostatnich dwóch miesiącach dowodzą, że nie ma już przenoszenia się wzrostu cen żywności i energii na pozostałe ceny - mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka PKPP Lewiatan

Inflacja bazowa, po wyłączeniu cen administrowanych, wyniosła w ujęciu rocznym w lipcu 2011 roku 3,7 proc. wobec 4,0 proc. w czerwcu.

Lipcowa inflacja bazowa rdr, po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych, wyniosła 3,3 proc. wobec 3,2proc. w czerwcu.

Inflacja liczona metodą 15-proc. średniej obciętej wyniosła rdr w lipcu 4,0 proc. wobec 3,8 proc. wczerwcu.

Indeks cen towarów i usług (CPI) liczonych przez GUS w lipcu wyniósł 4,1 proc. rdr.

- Dzisiaj trzeba się liczyć z tym, że niepewność związana z sytuacją na międzynarodowych rynkach finansowych, słabnięciem koniunktury gospodarczej w krajach Unii Europejskiej może przełożyć się na decyzje gospodarstw domowych, które zmniejszą konsumpcję.

W kolejnych miesiącach jest więc szansa na ograniczenie inflacji bazowej, ale będzie temu towarzyszyła mniejsza dynamika konsumpcji, co niestety odbije się negatywnie na tempie wzrostu gospodarczego - podkreśla Starczewska-Krzysztoszek