Powyżej 30 stopni Celsjusza gwałtownie spada wydajność pracy, rosną też koszty chłodzenia. Z każdym kolejnym stopniem sytuacja się pogarsza. W swoim raporcie Allianz wskazuje, że wydajność rynku pracy spada o około 1,3 dol. na każdy stopień w przedziale 30-35 stopni Celsjusza. Z kolei zużycie prądu rośnie o ok. 1,2 proc. na każdy stopień. Upały są więc dużym obciążeniem dla firm, bo dwie kategorie kosztów – spadek wydajności pracowników i wzrost wydatków na energię – nakładają się na siebie w tym samym czasie. 

Czytaj więcej

Szpitale pękają w szwach. Francja podejmuje drastyczne kroki z powodu upałów

Dodatkowe obciążenie stanowią koszty naprawy infrastruktury po awariach spowodowanych wysokimi temperaturami. Upały degradują sieci przesyłowe, obniżają przepustowość generatorów i transformatorów. Także fotowoltaika w wysokich temperaturach odnotowuje spadek wydajności. Kolejnym wyzwaniem jest ograniczona dostępność wody do chłodzenia jednostek wytwórczych, co rodzi problemy w okresie wzmożonego zapotrzebowania na prąd potrzebny do chłodzenia pomieszczeń.

Upał uderza w energetykę, transport i zdrowie

Koszty wykraczają jednak poza sferę energetyki. Zniszczeniu ulega choćby infrastruktura drogowa – pod wpływem upałów mięknie asfalt i tworzą się koleiny. Skutki wysokich temperatur odczuwa również kolej, bo rozszerzają się szyny. To ma konsekwencje dla ruchu pociągów. Przykładowo w lipcu 2022 r. operatorzy kolejowi w Wielkiej Brytanii z powodu bardzo wysokich temperatur wprowadzili restrykcyjne ograniczenia prędkości, dochodziło nawet do całkowitego zawieszenia kursowania pociągów.

Czytaj więcej

Letnie pożary na Grenlandii. Eksperci: ten obszar powinien być pokryty lodem

Do tego dochodzą koszty opieki zdrowotnej. Społeczeństwa europejskie się starzeją, a niekorzystne warunki pogodowe przekładają się na samopoczucie i stan zdrowia osób starszych. Częściej pojawiają się przypadki odwodnienia, chorób sercowo-naczyniowych czy udaru cieplnego. W gęsto zabudowanych miastach efekt miejskiej wyspy ciepła dodatkowo pogarsza sytuację. Problemy zdrowotne wynikające ze skrajnie wysokich temperatur tworzą więc dodatkową presję na sektor ochrony zdrowia.

Europa wciąż bardziej płaci za straty, niż im zapobiega

Polityka adaptacji do upałów na Starym Kontynencie koncentruje się głównie na rekompensowaniu strat, a nie na zapobieganiu im. Tymczasem wiele można zrobić, by poprawić komfort funkcjonowania w nowych warunkach. W Europie średni poziom upowszechnienia klimatyzacji wynosi 19 proc., podczas gdy w Stanach Zjednoczonych jest to 90 proc. W niewystarczającym stopniu wykorzystuje się też takie rozwiązania jak przesunięcie godzin pracy czy częściowa mechanizacja, choć południe Europy wypracowało już takie nawyki jak sjesta, zamykanie okiennic czy przenoszenie aktywności na chłodniejsze pory dnia.

Czytaj więcej

Ekstremalne upały uderzają Europejczyków po kieszeni. 60 milionów ludzi zagrożone

W 2022 r. straty związane z klimatem wyniosły 46 mld euro. Trudno się od nich ubezpieczyć, bo często mają charakter pośredni, jak niższa produktywność czy skutki zdrowotne, co utrudnia ich pomiar, a tym samym także wycenę. Inaczej jest w przypadku huraganów czy powodzi. Tymczasem problem narasta. Z dekady na dekadę fale ekstremalnych upałów są coraz częstsze. W latach 1980-1989 zanotowano ich na świecie 14, w latach 90. ponad dwa razy więcej, w pierwszej dekadzie XXI wieku liczba ta wzrosła do 83, a w latach 2020-2024 fal było już 99. W ślad za tym rośnie śmiertelność – od około 3400 zgonów w latach 80. do ponad 121 tys. łącznie w latach 2020-2024.

Największy rachunek zapłacą Francja, Włochy i Hiszpania

W skrajnie negatywnym scenariuszu, który zakłada, że pięć najgorętszych lat z dekady 2014-2024 powtórzyłoby się w latach 2026-2030, najbardziej wrażliwe gospodarki mogłyby zanotować skumulowane straty PKB rzędu 5-7 proc. W przypadku Francji byłoby to 240 mld dol., Włoch – 147 mld dol., Niemiec – 131 mld dol., a Hiszpanii – 120 mld dol. Poza Europą na utratę potencjału gospodarczego mocno narażona byłaby Japonia, gdzie skumulowane straty z pięciu lat wyniosłyby 354 mld dol.

Czytaj więcej

Prezes Fitch Ratings: Niepokoi nas wzrost polskiego długu

Spadek produkcji przełożyłby się na niższe wpływy podatkowe. Jak szacuje Allianz, we Francji straty w skali roku mogłyby wynieść 1,8 proc., we Włoszech i Hiszpanii po 1,3 proc., a w Niemczech 0,7 proc. Udział godzin pracy traconych z powodu ekstremalnych upałów w 1995 r. wynosił 1,4 proc. Do końca dekady może wzrosnąć do 2,2 proc., przy czym znacznie większe wzrosty możliwe są w Azji Południowej – 5,3 proc. – i w Afryce Zachodniej – 4,8 proc.

Skutki ekstremalnych upałów mają charakter systemowy. Destabilizują rynki pracy, sieci logistyczne, infrastrukturę oraz trajektorię wzrostu gospodarczego. Dlatego przeciwdziałanie stresowi termicznemu nie powinno być traktowane jako marginalna inicjatywa ekologiczna, lecz jako warunek stabilności gospodarczej i długofalowej konkurencyjności rynkowej.