Bank Rosji obniżył stopę procentową z 14,5 proc. do 14,25 proc. Jest to dziewiąta z rzędu obniżka stóp procentowych w Rosji od czerwca 2025 r. Poziom obniżki był zaskoczeniem: większość analityków spodziewała się obniżenia stopy do 14 proc. Nie pomogła też presja Kremla na bank centralny, aby obniżył stopę szybciej i mocniej, zanim gospodarka Rosji „całkowicie zamarznie”.
Naczynia połączone rosyjskiej gospodarki
Rosyjski dyktator 10 czerwca nawoływał wprost do szybkiej obniżki: „Myślę, że mamy pełne prawo oczekiwać obniżki stopy bazowej”, przypomina „The Moscow Times”. Te apele trafiały jednak w próżnię, bowiem prezeska banku Elwira Nabiullina po prostu zniknęła. Była nieobecna publicznie przez prawie miesiąc, omijając nawet Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu.
Do tego jej nieobecność pozostawała oficjalnie bez wyjaśnienia. Wywołało to w Rosji falę plotek i spekulacji o naciskach na nią i rychłej rezygnacji. Dlatego to „pozornie rutynowe” spotkanie, jakim było podjęcie przez bank decyzji w sprawie stopy procentowej, niespodziewanie okazało się bardzo ważne, zauważył ekonomista Jegor Susin.
Czytaj więcej
Od ponad tygodnia nikt nie widział Elwiry Nabiulliny, bankowca, który jest dla Władimira Putina kluczowym w finansowaniu jego wojny z Ukrainą.
W swoim długim wystąpieniu Nabiullina opisała budżet i pożyczki jako naczynia połączone: jeśli budżet zwiększy wydatki i deficyt, bank centralny będzie zmuszony ograniczyć udzielanie pożyczek, co oznacza konieczność podniesienia stóp procentowych i zaostrzenia polityki kredytowo-pieniężnej.
Przyczyna nieobecności prezeski Banku Rosji Elwiry Nabiulliny nie przekonuje
Mówiąc o ryzykach zewnętrznych i wpływie sytuacji na gospodarkę Rosji, Nabiullina wymieniła tylko jedną wojnę – tę na Bliskim Wschodzie. Od początku agresji Putina na Ukrainę, w narracji szefowej rosyjskiego banku centralnego nie istnieje wywołana przez Kreml wojna. A to jej wpływ zmienia i pogrąża gospodarkę Rosji coraz mocniej. Jednak prezeska banku unika nawet wspominania o rosyjskiej agresji.
Rosyjski bank centralny nadal dostrzega jednak przede wszystkim ryzyko inflacyjne. Do zagrożeń przewlekłych należą także: wzrost płac w dalszym ciągu szybszy niż wydajność pracy i pogarszające się globalne perspektywy gospodarcze. Oprócz dziurawego budżetu, Nabiullina dodała również do ryzyk spadek produkcji benzyny i oleju napędowego w związku z atakami ukraińskich dronów na rafinerie. Bank centralny nadal dostrzega tylko jedno ryzyko dezinflacyjne: gwałtowne spowolnienie popytu krajowego. To spowolnienie jest coraz większe, konsumpcja spada coraz szybciej.
Na koniec Elwira Nabiullina nawiązała do swojej nieobecności. Wyjaśniła ją jednym zdaniem: „Byłam przeziębiona, straciłam głos”. Mało kto w to w Rosji uwierzył. W trakcie nieobecności Nabiulliny, Bank Rosji ani razu oficjalnie nie ustosunkował się do tego faktu.