Tak jak w poprzednich miesiącach, a także w czerwcu, większość członków Rady postanowiła jednak utrzymać tę stopę na niezmienionym od września ub.r. poziomie 6,75 proc.
Wyniki głosowania członków RPP na majowym posiedzeniu Narodowy Bank Polski opublikował w czwartek. Wskazują, że prof. Joanna Tyrowicz złożyła i jako jedyna w tym 10-osobym gremium poparła wniosek o podwyżkę stopy referencyjnej NBP z 6,75 do 7,75 proc.
Czytaj więcej
Dziennikarze "Rzeczpospolitej" dotarli do pisma, jakie prezes Narodowego Banku Polski wysłał do posłów z Komisji Finansów. Adam Glapiński domaga si...
Na tym samym posiedzeniu złożony został również wniosek o podwyżkę głównej stopy NBP do 7 proc. Poparło go troje członków RPP powołanych do tego gremium przez Senat: Joanna Tyrowicz, Ludwik Kotecki oraz Przemysław Litwiniuk.
Konsekwentne propozycje podwyżki
Prof. Tyrowicz głosuje za podwyżką stopy referencyjnej NBP o 1 pkt proc. konsekwentnie od początku swojej kadencji, czyli od października 2022 r. Pierwsze posiedzenie Rady, w którym ekonomistka wzięła udział, było jednak akurat tym, na którym większość składu RPP postanowiła przerwać rozpoczęty w październiku 2021 r. cykl zacieśniania polityki pieniężnej.
Propozycja podwyższenia stopy referencyjnej NBP o 1 pkt proc. także w kolejnych miesiącach nie zyskała poparcia żadnego innego członka RPP. Sama prof. Tyrowicz popierała natomiast zwykle wnioski o mniejsze podwyżki: o 0,25 lub 0,5 pkt proc. Podobnie było w maju.
Dlaczego Joanna Tyrowicz konsekwentnie zgłasza wniosek, który nie zyskuje poparcia innych członków RPP? - Moje głosowania oddają pożądany w mojej ocenie poziom stóp procentowych w Polsce, czyli ok. 7,5-8 proc. – tłumaczyła ekonomista w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” po czerwcowym posiedzeniu Rady.
Jak podkreślała, w wielu innych bankach centralnych – w tym w amerykańskiej Rezerwie Federalnej - sternicy polityki pieniężnej regularnie publikują swoje oczekiwania dotyczące właściwej ścieżki stóp procentowych. – To znakomicie ułatwiłoby przekazanie, jaki docelowy poziom stóp zdaniem RPP byłby wskazany – mówiła.
Zarzuty NIK wobec NBP
Choć inni członkowie RPP nie podzielają oceny Joanny Tyrowicz, na konieczność podwyższenia stóp procentowych w Polsce (do 7,25 proc.) wskazywała ostatnio Organizacja ds. Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), wcześniej zaś Międzynarodowy Fundusz Walutowy (do 8 proc.). Analitycy tej pierwszej instytucji podkreślali też, że czas na łagodzenie polityki pieniężnej przyjdzie dopiero w II połowie 2024 r., podczas gdy prezes NBP Adam Glapiński i część innych członków RPP sygnalizuje możliwość obniżki stóp jeszcze w tym roku.
W czwartek prof. Tyrowicz opublikowała w serwisie LinkedIn komentarze do stanowiska RPP w sprawie wniosków z kontroli NIK dotyczącej wykonania założeń polityki pieniężnej w 2022 r. Dokument z maja br., podpisany przez siedmioro członków Rady, powstał bez wiedzy trojga członków senackich, a prezentuje jakoby stanowisko całej RPP.
NIK wytknął NBP niekonsekwencję w komunikacji z uczestnikami życia gospodarczego, brak przejrzystości w korektach eksperckich wprowadzanych do prognoz Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych, a także nie wykorzystanie wszystkich dostępnych instrumentów dla realizacji celu NBP (sprowadzenie inflacji do 2,5 proc.). Sygnatariusze stanowiska RPP uważają, że te wnioski są nieuprawnione. Prof. Tyrowicz jest odmiennego zdania.