Reklama

Polacy porażeni skalą skoku cen. Mniej wydają

Nawet wojna w Ukrainie nie budzi już takich obaw, jak rosnące rachunki za żywność czy energię. 90 proc. gospodarstw domowych już redukuje wydatki.

Publikacja: 01.06.2022 21:00

Polacy porażeni skalą skoku cen. Mniej wydają

Foto: AdobeStock

Inflacja z całą mocą uderza w domowe budżety i w efekcie już co trzecie gospodarstwo domowe ma takie środki, jakie pozwalają na związanie końca z końcem w skali miesiąca lub wręcz im na to brakuje. Jak wynika z „Monitora kryzysowego”, cyklicznego badania GfK, które „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza, w stosunku do marca liczba takich gospodarstw wzrosła o 3 pkt proc.

– Polacy zaczynają oswajać się z toczącą się wojną, ale nie słabną, a wręcz narastają obawy związane ze skokiem kosztów. O ile w marcu największą obawą konsumentów była właśnie kwestia wojny, to na przełomie kwietnia i maja ponad 90 proc. gospodarstw domowych przyznało, że najbardziej obawia się odpowiednio: rosnących cen żywności, rosnących cen gazu i elektryczności oraz pogarszania się stanu polskiej gospodarki – mówi Szymon Mordasiewicz, dyrektor komercyjny Panelu Gospodarstw Domowych GfK Polonia. – Wojna w Ukrainie znalazła się na czwartym miejscu, a tuż za nią obawa o rosnące ceny paliw – dodaje.

Gospodarstw, które finansowo czują się odporne, jest tylko 11 proc., trzykrotnie mniej niż w pandemii. W efekcie blisko 90 proc. gospodarstw przyznało, że oszczędza. – Od 35 proc. wskazujących na podróże do 44 proc. na rozrywce. Pozostałe grupy, jak gaz, elektryczność, ubrania, buty, akcesoria, mieszą się tym przedziale – mówi Szymon Mordasiewicz.

Trudno się dziwić tak mocnym reakcjom, a to dopiero początek drogi do spowolnienia. – Wielu kredytobiorcom raty się niemal podwoiły, duża liczba rodzin i firm może nie być w stanie spłacać zobowiązań, co pociągnie za sobą zmiany w strukturze wydatków – mówi Mariusz Woźniakowski z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

Reklama
Reklama

– Coraz częściej widać powściągliwość czy wręcz negatywne nastroje w kwestii wydatków. Wzrost cen żywności powoduje, że procentowo większa część budżetu musi być przeznaczona na podstawowe potrzeby. Jeśli połączone jest to z rosnącymi zobowiązaniami, to konieczne stają się cięcia w innych wydatkach – dodaje. Jego zdaniem, jeśli taki trend utrzyma się dłużej, przy braku wzrostu płac chociażby na poziomie inflacji, będziemy mieli do czynienia z realnym ubożeniem, co jest prostą drogą do silnego spowolnienia gospodarczego, choć nie musi to oznaczać recesji.

Czytaj więcej

Świat ostrzega przed rosnącym ryzykiem głodu

– Rosnącą inflację w coraz mniejszym stopniu daje się tłumaczyć wojną w Ukrainie i powiązanymi z nią zwyżkami cen paliw, nośników energii oraz żywności. Szybko rośnie inflacja bazowa 8,1 proc., czyli wszystkie pozostałe ceny towarów i usług, oraz oczekiwania inflacyjne – mówi Anna Czarczyńska z Katedry Ekonomii Akademii Leona Koźmińskiego. – Gospodarstwa domowe na razie nie odczuwają jeszcze w pełni skutków tych zjawisk, gdyż jesteśmy już po sezonie grzewczym, co więcej, sezonowo ceny warzyw i owoców zaczynają spadać, ciągle możemy korzystać z oszczędności i efektów odłożonego popytu wygenerowanego przez pandemię – dodaje.

Konsumenci łapią się za kieszenie i tym chętniej polują na okazje oraz szukają promocji, na co odpowiadają najmocniej duże sieci handlowe. – W związku z wprowadzeniem niższej stawki podatku VAT od 1 lutego 2022 r. obniżyliśmy ceny ponad 3 tys. produktów. Tylko od początku 2022 r. łącznie już ponad 1,5 tys. produktów było tańszych dzięki kuponom w aplikacji zakupowej Lidl Plus. Od stycznia tego roku wprowadziliśmy 341 obniżek cen stałego asortymentu – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, rzecznik Lidl Polska.

– Obserwując znaczący wzrost inflacji, spodziewamy się, że w najbliższym czasie może to oddziaływać na decyzje zakupowe konsumentów, szczególnie w przypadku branży sprzedającej dobra, które nie są produktami pierwszej potrzeby – mówi Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes zarządu LPP. – Nasze dane sprzedażowe wskazują, że pomimo deklaracji konsumentów o ograniczaniu wydatków popyt na kolekcję wiosenną i letnią nie słabnie – zarówno w tańszych, jak i droższych kategoriach produktowych – dodaje.

Czytaj więcej

Spirala płacowo-cenowa zaczęła się już nakręcać
Dane gospodarcze
Inflacja w strefie euro w dół. Jak Polska wypada na tle reszty Unii Europejskiej?
Dane gospodarcze
Gospodarka niemiecka lekko nad kreską. Wyzwań nie brakuje
Dane gospodarcze
PMI dla polskiego przemysłu spadł pierwszy raz od czerwca
Dane gospodarcze
Inflacja w grudniu jeszcze w dół. Są nowe dane GUS
Dane gospodarcze
Stabilna stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce. Niżej od szacunku z rządu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama