Reklama

Chiny znów mogą zadać światu cios. „Ogromne ryzyko pojawienia się nowych mutacji koronawirusa”

Xi miał kierować krajem żelazną ręką. Po to przejął najwięcej władzy od czasów Mao. Ale nagłe zniesienie restrykcji covidowych wskazuje na brak planu rządzenia.
Punkt testowania w Szanghaju

Punkt testowania w Szanghaju

Foto: EPA/ALEX PLAVEVSKI

Na przełomie 2019 i 2020 roku Pekin starannie ukrywał przed światem pojawienie się nowego groźnego wirusa. Nie wpuszczał ekspertów WHO. Stracone cenne miesiące stworzyły warunki dla rozwoju zarazy, która w końcu wymknęła się spod kontroli. Efekt: miliony zmarłych i setki miliardów dolarów strat właściwie we wszystkich krajach globu.

Dziś Chiny znów mogą zadać światu podobny cios. 7 grudnia rząd nakazał z dnia na dzień znieść wszystkie reguły dystansu społecznego. Wirus od dwóch tygodni rozwija się więc w liczącym 1,4 mld osób społeczeństwie bez ograniczeń.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama