Z listy wynika, że spośród 29 największych firm Skarb Państwa jest zdecydowany, by w 2010 r. zbywać wyłącznie w trybie oferty publicznej akcje czterech spółek. Poza PGE, Tauronem i Bogdanką na giełdę ma trafić także 4,15 proc. akcji TP SA.
Częściowo poprzez giełdę, a częściowo poprzez udział dużego inwestora ma zostać sprzedane 67,05 proc. akcji Enei. Podobnie może być w przypadku Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław i kolporterskiej spółki Ruch.
Kopalnie węgla brunatnego Adamów i Konin, Zakłady Koksownicze Victoria, Elektrociepłownia Zabrze i Centrozłom Wrocław będą sprzedawane inwestorom po wcześniejszych negocjacjach, podobnie jak 50 proc. akcji PAK.
Skarb Państwa nie zdecydował natomiast wciąż, w jaki sposób sprzeda akcje Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Wiadomo tylko, że strategia tej prywatyzacji ma bazować na planach sprzed dwóch lat.
W tym roku sprzedane mają zostać spółki Międzynarodowe Targi Poznańskie (do 60 proc.), Dipservice (do 85 proc.) i dwóch firmy deweloperskie: Towarzystwo Obrotu Nieruchomościami Agro oraz Intraco. Tyle że resort skarbu nie podjął jeszcze decyzji, jak ma przebiegać ich prywatyzacja.
Zaskoczeniem może być natomiast uwzględnienie w tym zestawieniu poznańskiego producenta silników H. Cegielski. Strategia spółki zakłada sprzedaż głównej części zakładu dopiero w latach 2011 – 2012, po wcześniejszym uporaniu się z restrukturyzacją i osobną prywatyzacją dwóch mniejszych „nóg” firmy: Fabryki Silników Agregatowych i Fabryki Pojazdów Szynowych.
– Zakładamy, że uda się zrestrukturyzować firmę szybciej i zaoferować jej akcje inwestorom jeszcze w tym roku – mówi „Rz” Maciej Wewiór, rzecznik resortu skarbu.
W odniesieniu do Cegielskiego Ministerstwo Skarbu rozważa sprzedaż w trybie wymagającym publicznego ogłoszenia: może to być giełda, negocjacje z inwestorami lub aukcja. Podobne warianty brane są pod uwagę w przypadku Mennicy Polskiej.
Wiadomo też już, że na aukcje ma trafić 100 proc. udziałów Skarbu Państwa w Gliwickiej Agencji Turystycznej i 85 proc. akcji spółki Nitoerg.
– Tę listę należy traktować jako nasze plany na 2010 r. Chcielibyśmy je zrealizować i będziemy się starać, by to się udało, ale trzeba pamiętać, że to plan prywatyzacji musi dostosowywać się do rynku, a nie odwrotnie – podkreśla rzecznik Ministerstwa Skarbu.