– Ogłaszamy największy program obniżek podatków w Europie – podkreślił w trakcie swojej sobotniej przemowy szef węgierskiego rządu, cytowany przez agencję Reutera.
Czym Viktor Orbán, już od 15 lat nieprzerwanie obejmujący stanowisko premiera Węgier, chce przekonać obywateli, by ponownie zagłosowali na niego w wyborach parlamentarnych, zaplanowanych na przyszły rok? Polityk wziął na cel przede wszystkim kobiety. Jak zapowiedział w ten weekend, oprócz wcześniej ogłoszonego podwojenia ulg podatkowych dla rodzin w dwóch etapach do stycznia 2026 roku, jego gabinet zwolni również matki dwójki lub trójki dzieci z podatku dochodowego – te ostatnie od października, z kolei zwolnienie podatkowe dla matek dwójki dzieci będzie wprowadzane stopniowo od stycznia.
Czytaj więcej
Węgry będą tym, kto w przyszłości zdecyduje, czy Ukraina będzie w stanie zrealizować swoje nadzieje na przystąpienie do Unii Europejskiej - powiedz...
– To będzie ogromny wydatek, ale ożywiająca się gospodarka, działania wspierające przedsiębiorstwa i pełne zatrudnienie są w stanie razem to sfinansować w taki sposób, że zarówno deficyt budżetowy, jak i dług publiczny spadną – przekonywał Viktor Orbán.
Viktor Orbán: Zwolnienia podatkowe dla matek i limit oprocentowania hipotek
Zwolnienia podatkowe dla matek to nie wszystko. Premier Węgier poszedł o krok dalej i zapowiedział także wprowadzenie od kwietnia limitu na oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w wysokości 5 proc.
Ruch ten ma za zadanie wzmocnić przed wyborami węgierską gospodarkę, która od dłuższego czasu zmaga się z kryzysem wywołanym inflacją. Na początku 2025 roku ceny znów zaczęły rosnąć, co budzi spore niezadowolenie w społeczeństwie.
Czytaj więcej
Budapeszt zawetuje szesnasty pakiet sankcji, jeżeli Bruksela nie zmusi Ukrainy do wznowienia tranzytu rosyjskiego gazu. Słowacja znalazła alternaty...
Orbán oświadczył w sobotę, że jego rząd jest gotowy do nałożenia limitów na coraz szybciej rosnące ceny żywności, jeśli rozmowy z detalistami nie przyniosą rezultatów w utrzymaniu cen pod kontrolą. Jak dodał, w ostateczności mógłby również ograniczyć zyski z handlu detalicznego żywnością.