Frankofońska część Kanady postanowiła wprowadzić nowy podatek, który będą musieli zapłacić jej niezaszczepieni pełnoletni mieszkańcy. Jak twierdzi premier Quebecu, Francois Legault, kwoty opłat mają być „znaczące”. Nowego podatku nie zapłacą ci niezaszczepieni, którzy nie mogli przyjąć szczepionki z powodów zdrowotnych.

Władze Quebecu postanowiły podjąć tę decyzję na skutek kosztów ponoszonych przez lokalną służbę zdrowia. Niezaszczepieni stanowią ok. 10 proc. ludności regionu, ale aż 50 proc. wszystkich pacjentów na oddziałach intensywnej terapii.

– Większość oczekuje, że (niezaszczepieni) muszą ponieść konsekwencje (…) To kwestia sprawiedliwego traktowania 90 proc. populacji, które dokonało poświęceń. Jesteśmy im to winni – stwierdził premier Legault.

Czytaj więcej

Najdroższe i najtańsze kraje na świecie do przejścia na emeryturę

W Quebecu na COVID-19 zmarło już 12 028 osób, co jest najwyższą absolutną wartością ze wszystkich regionów Kanady.

To nie pierwszy przypadek kar finansowych za brak szczepień. Grecja wprowadziła miesięczne opłaty w wysokości 100 euro dla niezaszczepionych osób powyżej 60 roku życia. Kary wprowadziły również Włochy, gdzie niezaszczepione osoby powyżej 50 roku życia będą płacić mandaty do 1 600 euro, jeśli wejdą do swoich miejsc pracy. Austriacy także planują nowe kary: niezaszczepione osoby powyżej 14 roku życia będą płacić mandaty od lutego. Mają wynieść do 3 600 euro.