Od 1 stycznia 2018 r. wchodzą zmiany dotyczące Jednolitego Pliku Kontrolnego (JPK).
- Wzięliśmy pod uwagę propozycje przedsiębiorców, aby ułatwić strukturę JPK. Ograniczyliśmy nadmiarowe informacje, które są już w naszych systemach, np. dane o podatniku. Pozostał tylko NIP i nazwa podmiotu - mówił Wiliński.
- Wskazaliśmy dobrowolne pole adresu e-mail. Będzie on dla nas bardzo istotnym kanałem komunikacji pomiędzy przedsiębiorcami a administracją skarbową. W przypadku popełnienia błędów, aby można było skorygować JPK, będziemy mogli wysyłać informacje o niezgodnościach. Podatnik będzie mógł bez konsekwencji dokonać zmiany JPK – dodał.
Podkreślił, że w Czechach i Słowacji ta komunikacja sprawdziła się.
Przypomniał, że JPK to ewidencja sprzedaży i zakupu VAT prowadzona w formie elektronicznej.
- Obecnie bardzo rzadko spotyka się ewidencje prowadzone w sposób papierowy – mówił Wiliński.
Od 1 stycznia 2018 r. będą mieli obowiązek wysyłania JPK mikroprzedsiębiorcy.
Gość podkreślił, że 4 października ruszyła szeroka kampania dla mikroprzedsiębiorców, którzy będą mieli nowy obowiązek.
- Na stronie jpk.mf.gov.pl można znaleźć prezentacje i podstawowe informacje – podał.
- Jednocześnie szkolimy urzędników, którzy mają szkolić przedsiębiorców. Będzie można w każdym momencie przyjść do urzędu i skorzystać z pomocy obsługi JPK. Będą to wyłącznie osoby do tego dedykowane – dodał.
Zaznaczył, że dostępna będzie bardzo prosta darmowa aplikacja dla osób, które wystawiają np. 5 faktur miesięcznie.
- Plik można już podpisywać za pośrednictwem Profilu Zaufanego. Darmowa aplikacja będzie już miała zautomatyzowaną wysyłkę plików JPK. Przedsiębiorca nie będzie widział tego, co się dzieje w tle. Jedynym poleceniem będzie „utwórz plik JPK”, „wyślij” i „podpisz go” - tłumaczył Wiliński.
Potwierdzeniem prawidłowego wysłania plików będzie Urzędowe Poświadczenie Odbioru w formie elektronicznej.
Gość przyznał, że sankcje za niezłożenie pliku czy podanie nieprawdy, niczym się nie różnią od sankcji, które teraz funkcjonują.
- Są to duże kary, ale najpierw możemy zacząć od kary porządkowej do 2800 zł. Jednak jeżeli ktoś zareaguje na powiadomienie i poprawi błąd w pliku, nie ma tych sankcji – mówił.
- Sankcje będą dopiero, gdy wdrożymy procedurę i zrobimy wezwanie. W przypadku przestępstwa kary mogą wynieść nawet kilka milionów złotych - dodał Wiliński.