Uber, sztandarowy gracz gospodarki współdzielenia, rozpoczynał wiosną 2009 r. Airbnb powstał kilka miesięcy wcześniej. Cały ten ruch ma już 10 lat.
- Ekonomia współdzielenia od tego czasu wzbogaciła tradycyjną gospodarkę. Różne nowe modele biznesowe zawdzięczamy fali gospodarki współdzielenia. Jest to np. produkt jako usługa. Zamiast kupować produkt, kupujemy usługę - mówił Rok.
Przypomniał, że kiedyś samochody wynajmowało się na dni. - Teraz można wynająć na godzinę czy parę minut, również rowery i hulajnogi. Nasze życie się wzbogaciło, ale rewolucji nie ma – ocenił.
Gość podkreślił, że zostały zmienione modele biznesowe związane ze współdzieleniem. - Nawet przestrzenie biurowe wynajmowane są w ten sposób. Wynajmuje się pokój, stół czy kawałek biura – mówił.
Dzięki Uberowi wszystkie normalne firmy taksówkarskie w Polsce mają swoje aplikacje na telefon. - To jest element pozytywny - ocenił Rok.
- Negatywny jest taki, że średnie wynagrodzenie w najprostszych zawodach, jak kierowca taksówki, spadło w krajach rozwiniętych o 25 proc. To samo jest z różnymi innymi usługami. Z punktu widzenia osób zatrudnionych nie jest to do końca pozytywne – dodał.
Obietnicą gospodarki współdzielenia było, że możemy lepiej wykorzystać istniejące zasoby.
- Z punktu widzenia środowiska przyrodniczego, nie do końca udało się zmniejszyć zużycie zasobów – przyznał gość.
- Z punktu widzenia klienta gospodarka współdzielenie wpłynęła na podniesienie jakości naszego życia. Mamy lepszy dostęp do wielu usług, produktów, możemy żyć bardziej oszczędnie – dodał.
Rok zauważył, że możemy też mówić o ekonomi i gospodarce współdziałania.
- Pojawiają się nowe modele biznesowe. Zaczynamy dostrzegać zalety tego, że wszyscy mają smartfony. W naturalny sposób rozwija się handel elektroniczny, mamy większą dostępność usług, możemy korzystać ze streamingu do słuchania muzyki (zamiast kupować płyty) – wyliczał.
Pojawiło się wiele społecznościowych portali, autentycznych form współpracy międzyludzkiej. - Np. wspólne dowożenie dzieci do szkół. Kiedyś pukało się do znajomych, teraz to wszystko jest w aplikacjach – mówił gość.
Wyjaśnił, że zaczerpnęliśmy modele z nowych technologii do ulepszania naszego codziennego życia, jednak to są zazwyczaj portale niekomercyjne. Jednak nawet w komercyjnych portalach marżowość jest średnia. Trudno na tym zarobić.
- To jest nowa gospodarka oparta na dostępie. Wykorzystała wiele elementów ekonomi współdzielenia i współdziałania, ale w tej chwili jest jedną gospodarką - stwierdził Rok.
- W tym sensie Uber jest normalną firmą. Tak samo świadczy usługi taksówkarskie jak wszystkie inne. W związku z tym powinny być stosowane identyczne przepisy prawne – dodał.
Gość stwierdził, że być może obecne zasady obowiązujące firmy taksówkarskie są zbyt rygorystyczne.
- Egzamin ze szczegółowej topografii miasta nie jest potrzebny w czasach Google Maps i innych aplikacji. Być może i inne przepisy nie są potrzebne. Przepisy mogą się zmieniać, ale dla danego rynku usług powinny być takie same – podkreślił.