W kwietniu klienci funduszy inwestycyjnych wycofali z nich o 1,9 mld zł więcej, niż do nich wpłacili – wynika z szacunków Analiz Online. Oznacza to, że kwiecień był szóstym kolejnym miesiącem, w którym saldo umorzeń przeważało nad nabyciami nowych jednostek uczestnictwa w funduszach. Informacja ta nie jest zaskoczeniem dla rynku, ponieważ w ostatnich miesiącach sytuacja na giełdzie, która spowodowała masowe wycofywanie się klientów funduszy, nie uległa zmianie.

Takie same szacunki jak Analizy Online przedstawili w datowanym na 12 maja raporcie analitycy UniCredit CAIB. Według nich aktywa funduszy zmniejszyły się głównie z powodu umorzeń jednostek funduszy stabilnego wzrostu oraz zrównoważonych w wysokości odpowiednio 471 i 487 mln zł. W raporcie analitycy UniCredit CAIB oceniają, że w najbliższych miesiącach skala umorzeń w polskich funduszach inwestycyjnych będzie się stopniowo zmniejszać, choć nie widać dziś czynników, które mogłyby znacząco odwrócić odpływ środków. Równie istotny dla spadku aktywów TFI jest brak nabyć jednostek uczestnictwa w funduszach. Osłabienie giełdy przyczyniło się za to do wzrostu popularności lokat bankowych – tylko w I kwartale 2008 r. depozyty osób prywatnych wzrosły o 25 mld zł.

– Ujemne saldo TFI to efekt ograniczania przez inwestorów kupna jednostek funduszy inwestycyjnych i myślę, że sytuacja ta nie zmieni się przez najbliższe dwa – trzy miesiące – ocenia dr Tomasz Miziołek z Uniwersytetu Łódzkiego.

Przedstawiciele funduszy inwestycyjnych liczą, że powrót Polaków do inwestowania w TFI nastąpi pod koniec tego roku, gdy powróci wiara klientów do rynku kapitałowego. Jednak do tego niezbędny jest okres dłuższej stabilizacji sytuacji na giełdzie i zarysowania się bardziej wyraźnego trendu na rynku.