Reklama

Co drugi prezes stracił fotel

Platforma wymieniła już prezesów w 14 największych państwowych spółkach. Kadrowa karuzela mogła kosztować nawet 4,5 mln zł. W prywatnych firmach zmian było trzy razy mniej

Publikacja: 26.06.2008 05:56

Co drugi prezes stracił fotel

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

– Trzeba te roszady traktować w kategoriach naturalnego zjawiska, jak wybuch wulkanu – ocenia zmiany kadrowe w spółkach Skarbu Państwa profesor Krzysztof Obłój.

Rzeczywiście, od wyborów parlamentarnych zmienili się prezesi m. in.: PZU, KGHM, Orlenu czy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Większość z nich rządziła spółkami nie dłużej niż kilkanaście miesięcy.

W porównaniu z rekordem PiS, który w kilka miesięcy po objęciu władzy wymienił prawie wszystkich szefów największych spółek Skarbu Państwa, obecna ekipa działa bardziej metodycznie. Jednak w firmach prywatnych wymieniono w tym czasie trzy – cztery razy mniej prezesów.

– Tam, gdzie w radach zasiadają osoby merytoryczne, działające dla dobra spółki i Skarbu Państwa, nie ma potrzeby zastępowania ich innymi kandydatami – mówi „Rzeczpospolitej” Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu. – Historia pokazuje jednak, że wiele spółek jest przechowalnią dla polityków. Jeśli ktoś się nie sprawdza, może się spodziewać odwołania – przestrzega Wewiór.

Jak ocenia prof. Krzysztof Obłój, proces zmian zarządów spółek Skarbu Państwa w ostatnich latach stał się bardziej cywilizowany. W części firm na stanowiskach zostają szefowie, którzy mogą się pochwalić sukcesami. Ale wymiana 14 z 25 szefów największych spółek, nawet jeśli była bardziej cywilizowana niż za czasów PiS, to nie była tania. Tylko koszt przeprowadzenia konkursów wyłaniających ich następców mógł wynieść ok. 1,5 mln zł. Opłata za znalezienie kandydata na stanowisko prezesa dużej firmy, czyli executive search, zaczyna się od kwoty 70 tys. zł, ale zwykle przekracza 100 tys. zł. Jeśli doliczyć do tego odprawy, to koszt ten rośnie o ok. 3 mln zł.

Reklama
Reklama

Karuzela kadrowa kręci się wolniej również dlatego, że – jak ocenia Paweł Gniazdowski z firmy doradczej DBM – o dobrych kandydatów na prezesa spółki Skarbu Państwa nie jest łatwo. Widać to zwłaszcza w mniejszych firmach, gdzie zmiany następują jeszcze rzadziej.

hubs, a.ła., b.ch., j.ca., c.a.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama