„W związku z trudną sytuacją ekonomiczną w gospodarce światowej oraz trudnymi do przewidzenia perspektywami wyeliminowania skutków kryzysu pandemii, wszyscy członkowie zarządu LPP, począwszy od kwietnia 2020 roku, wyrazili zgodę na obniżenie ich wynagrodzeń do symbolicznej kwoty 1 zł” – poinformowało LPP w giełdowym komunikacie.

Zgodnie z nim, obniżenie wynagrodzenia będzie obowiązywać do momentu uznania przez zarząd, że sytuacja finansowa spółki jest bezpieczna i przewidywalna.

Zarząd LPP liczy cztery osoby. Tworzą go Marek Piechocki (jeden z założycieli, obecnie w randze prezesa), Przemysław Lutkiewicza, Jacek Kujawa oraz Sławomir Łoboda.

W pierwszej połowie 2019 r. wynagrodzenie zarządu LPP wyniosło 4,2 mln zł. Najwięcej – 1,5 mln zł – uzyskał Marek Piechocki. Zarobki za cały rok dopiero poznamy. Spółka opublikuje sprawozdanie roczne w maju.

Można się spodziewać, że podobnych gestów będzie więcej. Wcześniej o obniżeniu wynagrodzeń zarządu informowała hiszpańska Grupa Santander. Przewodnicząca rady nadzorczej bankowej grupy Ana Botin i prezes Jose Antonio Alvarez zrezygnowali z 50 proc. wynagrodzenia a niewykonawczy dyrektorzy z 20 proc. Oszczędności mają zasilić fundusz na zakup potrzebnego wyposażenia i materiałów do zapobiegania rozprzestrzenianiu się epidemii. Początkowa szacunkowa wartość funduszu została oszacowana na 25 mln euro, przy czym mogą do niego dokładać się także pracownicy.

Można się spodziewać, że podobnych gestów będzie więcej. Wcześniej o obniżeniu wynagrodzeń zarządu informowała hiszpańska Grupa Santander. Przewodnicząca rady nadzorczej bankowej grupy Ana Botin i prezes Jose Antonio Alvarez zrezygnowali z 50 proc. wynagrodzenia a niewykonawczy dyrektorzy z 20 proc. Oszczędności mają zasilić fundusz na zakup potrzebnego wyposażenia i materiałów do zapobiegania rozprzestrzenianiu się epidemii. Początkowa szacunkowa wartość funduszu została oszacowana na 25 mln euro, przy czym mogą do niego dokładać się także pracownicy.