Reklama
Rozwiń
Reklama

Wolne niebo nad Europą

Najpóźniej do końca 2012 r. powstanie powietrzne Schengen. Dzięki niemu pasażerowie będą latać po Europie taniej, szybciej i bezpieczniej

Publikacja: 16.02.2009 02:09

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) zgodził się na utworzenia na terenie Unii jednolitej przestrzeni powietrznej Single European Sky (SES).

Zaaprobowany pakiet reform o nazwie SES II będzie w marcu przedmiotem obrad Parlamentu i Rady Europejskiej. Jego najważniejszymi elementami są m.in. rozszerzenie zakresu odpowiedzialności Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) o sprawy bezpieczeństwa lotnisk, zarządzania ruchem i służbami żeglugi powietrznej, zwiększenie kompetencji personelu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, utworzenie najpóźniej do 2012 r. funkcjonalnych bloków przestrzeni powietrznej, reforma Eurocontrol oraz powołanie organizacji ds. bezpieczeństwa lotów.

Zdaniem EKES wdrożenie pakietu skróci trasy przelotów i zmniejszy emisję CO2 o ok. 5 mln ton rocznie. Usprawnienie ruchu lotniczego i systemu funkcjonowania lotnisk pozwoli zmniejszyć emisję spalin o 12 proc. przy każdym średnim locie, czyli o 16 mln t CO2 rocznie.

Trzeba to zrobić – uważają eksperci – bo wzrost popytu na transport lotniczy doprowadził do przeciążenia infrastruktury: 4700 samolotów cywilnych wykonuje 28 tys. lotów dziennie, obciążając lotniska i służby zarządzania lotami do granic możliwości.

Rozszerzenie Unii zwiększyło europejski rynek lotniczy do 37 krajów z ponad 500 mln mieszkańców.

Reklama
Reklama

[ramka][srodtytul]Grupy interesów utrudniają porozumienie [/srodtytul]

Jacek Kasprzyk, sprawozdawca grupy analitycznej Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EKES)

[b]RZ: Co dla pasażerów będzie oznaczać wprowadzenie jednolitej przestrzeni powietrznej?[/b]

Jacek Kasprzyk: Ułatwi życie im i liniom lotniczym, a loty w Unii będą tańsze i bardziej bezpieczne, nie mówiąc już o mniejszym skażeniu środowiska. Tylko w samej Unii przewoźnicy emitowaliby 476 tys. ton CO2 mniej, czyli równowartość rocznych emisji British Airways.

[b]Kiedy można oczekiwać wdrożenia nowych regulacji?[/b]

Przyjdzie na to poczekać, bo wciąż istotne są interesy wojska, które jeszcze do niedawna decydowało o tym, jak się lata nad terytorium jego kraju. Dziś każdy kraj ma już wyznaczone drogi lotnicze i strefy. Często jednak są to strefy wojskowe specjalnego przeznaczenia, co powoduje komplikacje. Według danych Komisji Europejskiej w 2007 r. przez brak efektywności w przelotach odchylenia od trasy wyniosły 468 mln km, co kosztowało przewoźników 2,4 mld euro. Związane z tym opóźnienia wyniosły 21,5 mln minut i kosztowały linie i pasażerów 1,3 mld euro. Od lat samolot na trasie europejskiej przelatuje o 50 km więcej niż wynosi jego wyznaczona trasa. Dla przewoźników to ogromne wydatki.

Reklama
Reklama

Dlatego w 2004 r. przygotowano tzw. rozwiązania wspólnej europejskiej przestrzeni powietrznej (SES I), które zajęły się tym problemem. Tyle że nie zostały one wdrożone. Są wszystkie zgody, plany lotu itd., opłaty za przekroczenie przestrzeni innego kraju. Ale nie ma powietrznego Schengen, które sprawnie działa na ziemi, bo żaden kraj nie chce zrezygnować z suwerenności przestrzeni powietrznej.

[b]Jakie są największe trudności z wdrożeniem SES?[/b]

Źle pojęte poczucie suwerenności w krajach UE, jak w sporze Kargula z Pawlakiem, sprowadzające się do postawy: „jak już wlatujesz w moje powietrze, to na moich zasadach”. A w praktyce znaczy to, że latamy dalej, płacimy więcej i zatruwamy środowisko. Wojsko też może się dopasować do wymogów cywilnych, bo podział na bloki już nie istnieje.W 2004 r. zaproponowano stworzenie funkcjonalnych bloków przestrzeni powietrznej (FAB). Dwa – trzy kraje mogą się porozumieć, ujednolicić procedury i wyznaczyć optymalne drogi lotnicze. Tyle że od 2004 r. nie powstała ani jedna taka strefa (nie licząc brytyjsko-irlandzkiej). Polska negocjuje taką przestrzeń z Litwą, ale daleko jeszcze do końca.

[b]Skoro korzyści są tak oczywiste, to dlaczego tak trudno jest się porozumieć?[/b]

Każdy próbuje ugrać swoje, a są to m.in. linie lotnicze, organy zarządzające przestrzenią powietrzną, europejskie związki tych instytucji i organizacji. Oczywiście sprzeczamy się o niuanse, pojawiają się reakcje obronne w niektórych miejscach, ale co do zasady jest consensus. —rozmawiał Piotr Rudzki[/ramka]

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama