Lubelski Węgiel Bogdanka, który pod koniec czerwca ma się znaleźć na warszawskim parkiecie, z publicznej emisji chce pozyskać 462 – 528 mln zł. Wynika to z opublikowanego przedziału cenowego za akcję (42 – 48 zł). Wycena na poziomie ok. 1,5 mld zł to sporo, zważywszy na sytuację na rynku (rok temu „Rz” wyceniała kopalnię na 1,1 mld zł).
Całość pozyskanych dzięki giełdzie środków Bogdanka przeznaczy na rozbudowę pola Stefanów, dzięki czemu w 2014 r. podwoi produkcję węgla do 11 mln ton rocznie i będzie wtedy prawdopodobnie największą kopalnią w Polsce. Na tę inwestycję tylko w tym i przyszłym roku Bogdanka musi przeznaczyć ponad 1 mld zł.
Mirosław Taras, prezes Bogdanki, jest zadowolony z wyceny akcji – jego zdaniem świadczy to o dużym zainteresowaniu inwestorów.
Przy dolnej cenie z widełek rynkowy wskaźnik ceny do zysku (C/Z) zarówno bieżący, jak i prognozowany na ten rok, oscyluje wokół 10. Na tle całej giełdy Bogdanka prezentuje się zatem bardzo przyzwoicie. Średnia dla polskich akcji przekracza obecnie 20.
Lubelska spółka reprezentuje branżę, która na GPW ma na razie tylko jednego przedstawiciela – holenderski koncern New World Resources. Gdy odniesiemy bieżący wynik obu spółek i ich ceny, to okaże się, że NWR jest obecnie ponad dwa razy tańszy od Bogdanki. Ale to ubiegły rok był dla NWR wyjątkowy, ponieważ w tym po pierwszym kwartale spółka miała ponad 2 mln euro straty netto.