Reklama

Koniec marzeń o drugim życiu stoczni

Sytuacja w branży nie pozostawia złudzeń, że uda się znaleźć inwestora, który będzie produkował w Gdyni i Szczecinie statki – ocenia minister skarbu

Aktualizacja: 12.09.2009 05:35 Publikacja: 12.09.2009 00:18

Stocznia Gdynia

Stocznia Gdynia

Foto: Fotorzepa, BK Beata Kitowska

Aleksander Grad po raz pierwszy przyznał, że nie ma szans na kontynuację stoczniowej produkcji. Jeszcze w maju, gdy aktywa obu zakładów wylicytował Stichting Particulier Fonds Greenrights (ale ostatecznie nie zapłacił za nie), zapowiadał, że jest przekonany o możliwości dalszego wytwarzania w nich statków.

W piątek w Sejmie stwierdził jednak: – Jeśli w nowych przetargach na zakup aktywów stoczni znajdzie się taki inwestor, będziemy się bardzo cieszyć. Ale dziś praktycznie jest to niemożliwe. Widząc, jak spadły zamówienia na statki zarówno w Europie, jak i Azji, trudno sobie wyobrazić, że teraz po majątek stoczni ustawi się wielka kolejka inwestorów.

[wyimek]364 mln zł miał zapłacić inwestor za stocznie w Gdyni i Szczecinie[/wyimek]

Z takim obrazem sytuacji w branży nie zgadzają się sami stoczniowcy. – Nie wiem, kto doradza ministrowi, jednak jestem przekonany, że mimo kryzysu wciąż istnieje zapotrzebowanie na specjalistyczne statki – mówi “Rz” Zdzisław Kołodziejczyk ze związku Stoczniowiec. – Nie mówiąc o tym, że Stocznia Szczecińska Nowa wciąż ma do dokończenia budowę trzech zamówionych wcześniej statków, co nie wyklucza oczywiście równoległej produkcji w zakładzie np. konstrukcji stalowych.

Jak zapowiedział Aleksander Grad, Agencja Rozwoju Przemysłu przygotowuje w tej chwili nowy regulamin sprzedaży stoczniowych aktywów, bardziej restrykcyjny wobec kupujących niż poprzedni.

Reklama
Reklama

– Aby wykluczyć sytuację, w której ktoś wylicytuje majątek, a nie zapłaci, chcemy ustalić krótki termin zapłaty i poza wadium zażądać również m.in. gwarancji – mówił minister. Dodał, że ogłoszenia o nowych przetargach na sprzedaż m.in. ośmiu pakietów majątku Stoczni Szczecińskiej Nowej i dziewięciu Stoczni Gdynia, przystosowanych do produkcji stoczniowej, pojawią się w ostatnim tygodniu września.

– Przetargi odbędą się w drugiej połowie listopada. Do końca listopada chcemy podpisać umowy przedwstępne warunkowe z nabywcami – mówił minister. Podsumował też przebieg dotychczasowej sprzedaży majątku stoczni w trybie tzw. ustawy kompensacyjnej. Koszty samego postępowania na koniec sierpnia wyniosły 10 mln zł. Do tego trzeba doliczyć 588 mln środków z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na program dobrowolnych odejść na zwalnianych z pracy stoczniowców.

Szef resortu skarbu zaznaczył, że oczekuje kontroli NIK w sprawie przebiegu sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie oraz realizacji stoczniowej specustawy. Z kolei posłowie PiS, choć zapowiadali złożenie wniosku o wotum nieufności wobec Grada, nie zrobili tego – chcą poczekać na rozstrzygnięcie negocjacji resortu skarbu z Eureko w sprawie PZU.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama