Reklama

Biura podróży znów zarabiają

Sprzedaż wycieczek zagranicznych w porównaniu z 2009 r. znacznie wzrosła. Umocnienie złotego pozwala biurom podróży obniżyć koszty wyjazdów. Ruch turystyczny zwiększa się także za granicą

Publikacja: 31.03.2010 02:59

Kalifornia

Kalifornia

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Biura podróży będą dobrze wspominać mijający kwartał. Popyt na zagraniczne wycieczki w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku poszybował w górę. Liczba rezerwacji na rozpoczynający się jutro sezon letni zwiększyła się u niektórych touroperatorów o kilkadziesiąt procent.

– Od grudnia do końca marca sprzedaliśmy już ponad 100 tys. miejsc, podczas gdy przed rokiem zaledwie 67 tys. – mówi Piotr Henicz, dyrektor sprzedaży i marketingu Itaki.

– Wielkość przedsprzedaży na koniec marca jest wyższa od ubiegłorocznej o 47 proc. – dodaje prezes Rainbow Tours Grzegorz Baszczyński.

40-procentowy wzrost sprzedaży zanotowała w lutym (najlepszym w swej historii) kolejna turystyczna spółka giełdowa – Travelplanet, działająca także w Internecie. Sprzedaż w sieci też skoczyła w górę: internetowa spółka Enovatis zarządzająca portalami wakacje.pl oraz easygo.pl zwiększyła sprzedaż w porównaniu z poprzednim rokiem o 33 proc.

Motorem poprawy jest stabilny złoty. Wzmocnienie polskiej waluty pozwoliło obniżyć koszty wyjazdów i skusić potencjalnych klientów wyższymi rabatami. Spadły także wydatki turystów za granicą. Na wzrost zainteresowania zagranicznymi wycieczkami wpłynęła także poprawa sytuacji gospodarczej oraz stosunkowo wysoki poziom cen wypoczynku w kraju: pobyt w dobrej klasy hotelu nad Bałtykiem kosztuje więcej niż w porównywalnej klasy obiekcie nad Morzem Śródziemnym.

Reklama
Reklama

Biura mają nadzieję, że większa sprzedaż poprawi ich kondycję finansową. – Już teraz widać wyraźne odbicie po trudnym roku. Jeśli pierwszy kwartał 2009 roku zamknęliśmy sprzedażą na poziomie 24,4 mln zł, to plan zamknięcia pierwszego kwartału 2010 roku sięga 30 mln zł – mówi Michał Pilkiewicz, prezes Enovatisu.

Exim Tours, który zakończył 2009 rok stratami, zakłada zwiększenie w tym roku przychodów do 480 mln zł (w 2009 roku wyniosły 385 mln zł) i wypracowanie blisko 12 mln zł zysku netto. Także Rainbow Tours chce znacznie zwiększyć zyski: z 1 mln zł w 2009 r. do 7,6 mln zł w 2010 r. W opublikowanych przed dwoma dniami prognozach spodziewa się wypracowania w całym roku 325 mln zł przychodów i 9,8 mln zł wyniku EBITDA. Z kolei Itaka planuje w przychodach przekroczenie po raz pierwszy bariery miliarda złotych.

Ruch na polskim rynku turystycznym nie jest wcale wyjątkiem. Chętnych na wycieczki przybywa także za granicą. Thomas Cook, drugie pod względem wielkości biuro podróży w Europie, zwiększył na rynku brytyjskim sprzedaż o 30 proc. w ciągu ostatnich czterech tygodni.

– Rezerwacji przybywa cały czas, ale na rynku brytyjskim wzrost jest szczególnie duży. Przez kilka dni sięgał nawet 85 proc. – informował w ubiegłym tygodniu szef spółki Manny Fontenla-Novoa.

[wyimek][srodtytul]6,3 mln[/srodtytul] Polaków wyjechało w ub.r. turystycznie za granicę[/wyimek]

Do tego skoku przyczyniła się udana kampania reklamowa z udziałem byłej gwiazdy futbolu Jamiego Redknappa oraz grudniowa plajta szkockiego biura Globespan & XL Leisure, które w 2008 roku było trzecią co do wielkości firmą turystyczną na rynku brytyjskim i bezpośrednio rywalizowało z Cookiem. Ale największe znaczenie miał wzrost optymizmu brytyjskich konsumentów spodziewających się poprawy sytuacji gospodarczej.

Reklama
Reklama

Wiara w koniec kryzysu zwiększyła popyt na wycieczki także w innych krajach. Największe w Europie niemieckie biuro podróży TUI przekazało informację o lepszym niż przed rokiem poziomie rezerwacji wycieczek w lecie, a także wyprzedaniu większości ofert, które przygotowało na sezon zimowy.

Przedstawiciele branży utrzymują, że w tym roku biura podróży będą działać ostrożniej: część z nich zredukowała liczbę ofert, przycięła także liczbę gwarantowanych rezerwacji hoteli i przelotów, za które trzeba płacić bez względu na wykorzystanie miejsc.

– W tym roku biura nie będą już sprzedawać wycieczek po kosztach, co niestety zdarzało się w roku ubiegłym – zapowiada prezes Exim Tours Abdelfettah Gaida.

Według Instytutu Turystyki obecna dynamika sprzedaży będzie się w kolejnych miesiącach stopniowo zmniejszała. W rezultacie cały rok może się zamknąć wzrostem rynku na poziomie 15 – 20 proc.

Korzystając z poprawiającej się koniunktury, część touroperatorów bierze się do rozbudowy sieci sprzedaży. Rainbow Tours jeszcze na początku roku przejął niewielkie biuro Forte Trip z ośmioma biurami podróży i obecnie dysponuje już 55 placówkami. Spółka zapowiada, że będzie dalej szukać okazji do akwizycji.

[ramka][obrazek=http://grafik.rp.pl/grafika/454778,468520,3.jpg" style="border: 1px #808080 solid; float: left; margin-right: 8px"]

Reklama
Reklama

[srodtytul]Opinia[/srodtytul]

[b]Krzysztof Łopaciński[/b] | [i]prezes Instytutu Turystyki[/i]

W ubiegłym roku liczba wyjazdów spadła, co wynikało głównie z relacji złotego do euro. W tym roku kurs wymiany jest korzystniejszy, więc zakładamy, że Polacy będą wyjeżdżać częściej. Wzrósł także ogólny wskaźnik optymizmu, co powoduje, że ludzie chętniej jadą na dłuższe wakacje. Kryzys na rynkach europejskich doprowadził także do obniżenia w ubiegłym roku kosztów pobytu w hotelach. Biura podróży obecnie to wykorzystują. Nie wierzę natomiast w tak znaczący wzrost rynku za cały 2010 rok, jak ostatnio wzrosły wyniki sprzedaży części biur. Przewiduję, że raczej czeka nas powrót do poziomów z roku 2008. [/ramka]

[ramka][srodtytul]Branża będzie się konsolidować[/srodtytul]

Na rynku turystyki wyjazdowej spodziewane są w tym roku fuzje i przejęcia. Wczoraj Travelplanet podpisał list intencyjny w sprawie połączenia z czeską spółką Invia, liderem rynku internetowych usług turystycznych w Czechach. W efekcie fuzji ma powstać silna firma, zdolna do dalszych przejęć w Europie Środkowej i Wschodniej. Jednocześnie Invia zostałaby w ten sposób wprowadzona na GPW. Na poparcie listu dokonano już oszacowania rynkowej wartości obu spółek: według analizy sporządzonej przez firmę doradczą KPMG możliwy przedział wymiany walorów wynosi od 0,25 do 0,37 akcji Invii za jedną akcję Travelplanet.

Reklama
Reklama

Ubiegłoroczna bessa w turystyce doprowadziła natomiast do przejęcia innego znanego polskiego biura podróży: Orbis Travel został wykupiony przez fundusz Enterprise Investors, który jest już właścicielem największego biura podróży w krajach bałtyckich – litewskiej spółki Novaturas. Nowy właściciel polskiej spółki turystycznej zakłada dalszą ekspansję w regionie. Wykorzystując efekt skali, chce negocjować korzystniejsze rabaty na miejsca w hotelach i samolotach, co pozwoli na poprawienie oferty cenowej. Orbis Travel i Novaturas pozostaną jednak niezależnymi firmami. Według przedstawicieli Enterprise Investors ich fuzja byłaby skomplikowana nie tylko ze względów technicznych, ale także z powodu odmiennych preferencji klientów w Polsce oraz krajach bałtyckich. [/ramka]

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=a.wozniak@rp.pl]a.wozniak@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama