Reklama

Polska jest obiecującym rynkiem

William Eccleshare, prezes Clear Channel International

Publikacja: 06.04.2010 03:38

Polska jest obiecującym rynkiem

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska

[b]Rz: Myśli pan, że polski rynek jest na tyle atrakcyjny, by wejść tu z nową firmą outdoorową?[/b]

William Eccleshare: Byłoby to trudne, bo wejście na ten rynek oznacza bardzo konkretne koszty uruchomienia działalności – trzeba zatrudnić zespół, mieć siedzibę, wymyślić strategię, zbudować relacje z reklamodawcami i domami mediowymi, a na rynku jest już zbyt wielu graczy. Myślę więc, że jeśli pojawi się ktoś, kto będzie chciał wejść na rynek, prawdopodobnie będzie szukał okazji do akwizycji, a nie do zakładania nowej firmy. Z ekonomicznego punktu widzenia na pewno trzeba powiedzieć, że Polska to ciekawy, rosnący rynek. Wciąż jest cztery – pięć lat przed wejściem do strefy euro, PKB będzie rósł szybciej niż w zachodniej Europie, rosła będzie także konsumpcja. Z reklamowego punktu widzenia Polska jest więc znaczącej wielkości obiecującym rynkiem, gdzie będzie widać zwyżki przewyższające średnie zwyżki europejskie.

[b]Firma Clear Channel Poland nawet w dobrym okresie była na minusie. Czy w najbliższym czasie stanie się rentowna?[/b]

Tego oczekuję. Sądzę, że jesteśmy na bardzo dobrej pozycji, aby wchodząc w 2011 rok, wykazywać bardzo dobre wyniki. Prawda jest taka, że w Polsce, podobnie jak na innych naszych dużych rynkach, położyliśmy w ubiegłym roku nacisk na efektywność kosztową, m.in. zmniejszyliśmy zatrudnienie, co powoduje, że przy naszej obecnej bazie kosztowej i wzroście przychodów możemy liczyć na poprawę zyskowności.

[b]Czy Clear Channel wybiera się na giełdę?[/b]

Reklama
Reklama

Myślę, że w najbliższej przyszłości nie. Od ok. dwóch lat naszym właścicielem jest fundusz inwestycyjny, który myśli o tej inwestycji długoterminowo. Byłbym zaskoczony, gdyby doszło do jakichś zmian właścicielskich w ciągu najbliższych kilku lat. Wprawdzie zawsze może się pojawić ktoś, kto zaoferuje bardzo dobrą cenę, na którą fundusz inwestycyjny mógłby przystać, ale nie spodziewam się takiej sytuacji. Przyszedłem do tej pracy właśnie dlatego, że uznałem, że chodzi o konsekwentne budowanie firmy w długim terminie.

[b]Co najbardziej spowalnia wasz rozwój?[/b]

Największą przeszkodą jest oczywiście recesja na globalnym rynku reklamy. Wyzwaniem jest prawidłowe przewidzenie, kiedy pojawi się koniunktura na każdym z rynków. Niebezpieczeństwem jest zakładanie, że w całej Europie będzie widać jeden trend. To rynek mocno lokalny.

[b]A co z władzami miejskimi, które coraz częściej podejmują decyzje o ograniczaniu przestrzeni na billboardy, zwłaszcza w centrach?[/b]

Musimy z nimi współpracować i podpowiadać, gdzie warto zainwestować w nowe lokalizacje, a czasem zrozumieć, że w niektórych miejscach billboardów nie będzie, bo taka była decyzja. Warszawa jest dobrym przykładem. Mieszkając tu na stałe, pewnie się nie widzi tego, że przystanki są stare i zniszczone. Ktoś, kto przyjeżdża tu na chwilę, zwraca na to uwagę. Miasto dużo zyska, podpisując umowę na ich unowocześnienie, my z kolei zyskalibyśmy wpływy z reklam – to sytuacja, w której obie strony wygrywają.

Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama