Huta Łabędy wnoszona jest do Kompanii Węglowej (KW) w ramach zasilenia tej ostatniej obiecaną w strategii dla górnictwa kwotą 416 mln zł dokapitalizowania (spółka ta bowiem powstała w 2003 roku z upadłych spółek węglowych, których zadłużenie przejęła). [wyimek]400 mln zł nawet tyle, wg szacunków „Rz” może być warta Huta Łabędy[/wyimek]
– Jednak fizycznie Kompania stanie się właścicielem huty po WZA, które podwyższy nasz kapitał przez wniesienie huty – mówi „Rz” Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.
Z szacunków „Rz” wynika, że 100 proc. akcji huty warte jest 350 – 400 mln zł.
Nasi rozmówcy z Łabęd obawiają się jednak, że szybko mogą zmienić właściciela, ponieważ największa firma węglowa potrzebuje gotówki, a nie kolejnej spółki. Zwłaszcza że posiadaniem huty może być zainteresowany ArcelorMittal.
Jednak zdaniem przedstawicieli Kompanii Węglowej wcale nie musi się tak stać. W wywiadzie dla portalu wnp.pl prezes KW Mirosław Kugiel powiedział, że huta może stanowić zabezpieczenie pod kredyty Kompanii. Zwłaszcza że spółki węglowe nie mają łatwych rozmów z bankami w tej kwestii.