Gerth Penny, prezes De Beers ogłosił, że koncern obniża wydobycie najdroższych kamieni świata do 40 mln karatów w przyszłym roku. To o 8 mln karatów mniej niż wydobył ze swoich kopalń w RPA i Botswanie dwa lata temu.
W minionym, najgorszym dla branży, roku wielkość produkcji diamentów wyniosła 124 mln karatów, z czego lider miał niecałe 40 proc., a drugi największy producent - rosyjska Alrosa - 25 proc.
Do kryzysowej jesieni 2008 r. obu liderom wiodło się doskonale. Trzy lata temu Rosjanie wydobyli diamanty za 2,4 mld dolarów, a wartość sprzedanych brylantów wynosiła 1,6 mld dol. Skonsolidowane przychody grupy sięgnęły 3,4 mld dol.
Zysk netto z produkcji i sprzedaży brylantów - 157 mln dol. W 2008 r w Jakucji wydobyto diamentów za 2,33 mld dol., ale zysku już nie było. Jesienią Alrosa i De Beers porozumiały się co do ograniczenia produkcji o 30 proc., by utrzymać wysokie ceny kamieni na rynku. Ta taktyka okazała się fatalna dla obu koncernów.
De Beers zarobił w pierwszym półroczu 2009 r. tylko 3 mln dol. Agencja Bloomberg podała, że sprzedaż nieoszlifowanych kamieni koncernu spadła o 57 proc., a spadek całej sprzedaży był najwyższy od 1974 roku.