Reklama
Rozwiń
Reklama

Kolej czeka na 4 mld zł

Potrzebna pożyczka rzędu 4 mld zł, by wydać dotacje warte 16 mld zł

Publikacja: 22.11.2010 02:27

Kolej czeka na 4 mld zł

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Do końca listopada minister finansów ma podjąć decyzję, czy da zgodę na zaciągnięcie 1 mld euro pożyczki na budowę torów. To pieniądze niezbędne, by wykorzystać ok. 16 mld zł dotacji unijnych. Jeżeli jednak pieniądze na niezbędny wkład własny nie znajdą się szybko, część dostępnych unijnych środków na remont torów do 2013 roku może przepaść.

– Realizujemy program o wartości ok. 27 mld zł. Z tego mamy zapewnione finansowanie inwestycji wartych około 11 mld zł. Potrzebujemy jeszcze 4 mld zł środków własnych, by wykorzystać w pełni środki unijne – mówi „Rz” Juliusz Engelhardt, wiceminister infrastruktury, odpowiedzialny za kolej.

O tym, że kolej ma pożyczyć 1 mld euro (ok. 4 mld zł) z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, by móc zrealizować zaplanowane przy unijnym wsparciu inwestycje kolejowe, mówi się od roku. – Umowa z bankiem jest w dużym stopniu zaawansowana. Przewiduje się dziesięcioletnią karencję w spłacie kapitału, warunki są bardzo korzystne – dodaje Engelhardt. Pożyczkę miałyby zaciągnąć PKP Polskie Linie Kolejowe, spółka odpowiedzialna za modernizację torów, spłacana byłaby z Funduszu Kolejowego.

– Spółka jest deficytowa, by zaciągnąć zobowiązanie, potrzebuje gwarancji Skarbu Państwa. Rozmowy w tej sprawie z resortem finansów wciąż trwają – mówi wiceminister. Jak ustaliła „Rz”, resort finansów nie chce się zgodzić na udzielenie gwarancji Skarbu Państwa, ponieważ taki ruch wpłynąłby na wzrost deficytu.

– Ministerstwo Finansów analizuje potrzebę zaciągnięcia pożyczki przez spółkę PKP PLK na kwotę 1 mld euro w EBI. Taka decyzja zostanie podjęta do końca miesiąca – mówi zaś Magdalena Kobos, rzecznik resortu finansów.

Reklama
Reklama

Jeszcze rok temu argumentem resortu przeciwko udzieleniu zgody na pożyczkę był brak przygotowanych inwestycji kolejowych. W ciągu ostatniego roku spółce odpowiedzialnej za budowę torów udało się jednak odrobić część zaległości. Ostatnie przetargi na modernizację torów ma ogłosić na początku przyszłego roku. Jeżeli nie znajdą się dodatkowe pieniądze, będzie jednak musiała zrezygnować z części projektów. Odsunąć może się m.in. modernizacja torów z Warszawy do Białegostoku czy z Poznania do Wrocławia.

PKP Polskie Linie Kolejowe na inwestycje w nowe tory mają w ramach rządowego programu „Infrastruktura i środowisko” zarezerwowane 4,76 mld euro, czyli ok. 19 mld zł unijnych dotacji. Na wydanie tych pieniędzy spółka ma czas do 2015 roku. By uzyskać obiecany zwrot wydatków, musimy rozliczyć inwestycje, czyli wysłać niezbędne dokumenty do Brukseli do 2016 r. Inaczej przepadną. Komisja Europejska, która wspiera rozwój transportu proekologicznego, nie zgodzi się, by posłużyły do finansowania projektów drogowych. Eksperci są zgodni co do tego, że w kolejnej perspektywie finansowej na tak duże pieniądze na rozwój infrastruktury Polska liczyć nie może.

[ramka][srodtytul]Unijne fundusze na transport [/srodtytul]

Kolejarze mają z pieniędzy przyznanych przez Brukselę na lata 2007 – 213 zarezerwowane 4,76 mld euro. Na transport drogowy Polska ma obiecane 11,1 mld euro, na miejski 2 mld euro, na morski 600 mln, a na lotniczy – 400 mln euro. Dużo lepiej niż PKP PLK z wydawaniem przyznanego wsparcia radzi sobie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W tym roku drogowcy otrzymali z Brukseli ok. 5,4 mld zł zwrotu wydanych pieniędzy, kolejarze – 100 mln zł.

W przyszłym roku za nowe drogi Komisja Europejska ma nam oddać ok. 10 – 11 mld zł, za tory – ok. 1 mld zł.[/ramka]

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama