Po otwarciu gospodarek u progu lata klienci znów zaczęli kupować ubrania. Ruch w galeriach handlowych wprawdzie wciąż jest niższy niż przed pandemią, jednak ożywienie w niektórych sieciach sklepowych następuje szybciej niż prognozowali sceptyczni analitycy. We wtorek sieć H&M zaskoczyła pozytywnymi wynikami za okres od czerwca do sierpnia tego roku.

Kwartalny zysk giganta odzieżowego przed opodatkowaniem wyniósł około 2 mld szwedzkich koron (229 mln dolarów), przebijając oczekiwania analityków, którzy prognozowali średnio zysk na poziomie 191 mln koron. - wynika z danych firmy Refinitiv prowadzącej badania rynkowe.

Czytaj także: Multimiliarderzy: oto 10 najbogatszych ludzi świata mody

Choć wynik jest wyraźnie lepszy od oczekiwań, to wciąż jest znacznie niższy od tego osiągniętego latem ubiegłego roku, kiedy H&M zarobił 5,01 mln szwedzkich koron. Sprzedaż netto spadła w tym okresie o 19 proc. rok do roku do 50,9 mln koron. Analitycy spodziewali się przeciętnie 18-proc. spadku. Jak zauważa jednak Refinitiv, rzeczywisty spadek sprzedaży liczony w lokalnych walutach wyniósł 16 proc.

„Dzięki docenionym kolekcjom oraz szybkim i stanowczym działaniom, odrodzenie grupy H&M jest lepsze od oczekiwań. Większa sprzedaż produktów w pełnej cenie w parze z silną kontrolą kosztów umożliwiły firmie wypracowanie zysku już w trzecim kwartale” - pisze sieć H&M w komunikacie.

Czytaj także: H&M notuje dramatyczny spadek sprzedaży przez koronawirusa

Firma otrząsa się po dramatycznym drugim kwartale, kiedy zanotowała głęboką stratę w wyniku obostrzeń nałożonych na gospodarki przez pandemię COVID-19. Od marca do maja 2020 r. sprzedaż netto grupy runęła aż o 50 proc. rok do roku. Jedyną nadzieją był kanał internetowy, jednak sprzedaż wirtualna urosła wtedy o 36 proc., co było niewystarczające, by wyciągnąć giganta z zapaści.