Reklama
Rozwiń
Reklama

Polska wciąż cyfrowo zacofana

Ponad połowa Polaków to internetowi analfabeci. W niektórych dziedzinach nawet się cofamy.

Publikacja: 30.05.2014 02:11

Polska wciąż cyfrowo zacofana

Foto: Fotorzepa, Marek Obremski Marek Obremski Marek Obremski

Komisja Europejska opublikowała najnowszą cyfrową tabelę wyników. Pokazuje ona, jak kraje radzą sobie z umiejętnościami informatycznymi i teleinformatycznymi. Polska sytuuje się znacznie poniżej unijnej średniej. Nie pomogło powołanie przez premiera Donalda Tuska w 2011 r. osobnego resortu – Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Według danych KE 58 proc. Polaków ma niskie lub zerowe umiejętności cyfrowe, czyli słabo lub w ogóle radzi sobie z internetem. Zdecydowanie gorsze od nas są Bułgaria i Rumunia, a nieco gorsze – Grecja, Cypr i Włochy. Najlepiej wypadają Dania i Szwecja oraz Holandia i Luksemburg. Regularnie z sieci korzysta tam ponad 90 proc. obywateli.

Brak zaufania?

Coraz częściej to właśnie brak umiejętności, a nie brak sprzętu czy dostępu do internetu, jest barierą do korzystania z niego. – Rozwiązaliśmy problem dostępności internetu, lecz wciąż pozostaje otwarta kwestia różnic w poziomie umiejętności. Jeżeli nie zintensyfikujemy naszych wysiłków, w Europie powstanie grupa wykluczonych obywateli, niepotrafiących korzystać z usług cyfrowych – powiedziała Neelie Kroes, unijna komisarz ds. agendy cyfrowej. Widać to w Polsce, gdzie 69 proc. gospodarstw domowych ma dostęp do internetu. I to nie mobilnego, ale abonament i łącze szerokopasmowe. A mimo to znaczna część z internetu nie korzysta.

Z danych KE wynika, że 60 proc. Polaków korzysta z internetu przynajmniej raz w tygodniu. Nie wiadomo dokładnie, na co przeznaczają czas spędzony online. Ale wiadomo, że wciąż nie potrafimy robić zakupów przez internet lub nie ufamy tej formie sprzedaży. Korzysta z niej 32 proc. Polaków, przy czym tylko 3 proc. sprowadza w ten sposób towary z zagranicy. Zresztą firmy też wykorzystują ten kanał sprzedaży słabiej niż unijna średnia – korzysta z tego zaledwie 9 proc. z nich.

Było lepiej

Pod względem różnych wskaźników umiejętności cyfrowych Polska wypada poniżej unijnej średniej, choć cały czas dokonuje się pewien postęp. Jedyną dziedziną, gdzie się pogorszyło, jest tzw. e-administracja. W 2012 r. z takich usług korzystało 32 proc. Polaków, w 2013 r. – już tylko 23 proc. Odsetek osób, które przynajmniej raz w danym roku wysłały do urzędu formularz przez internet, nie zmienił się i wynosi 11 proc.

Reklama
Reklama

Jeszcze gorzej wypadamy w kategorii cyfryzacji służby zdrowia. Zaledwie 11 proc. szpitali ma dostęp do internetu szerokopasmowego w porównaniu z 55 proc. średnio w UE. Tylko 19 proc. lekarzy pierwszego kontaktu używa komputera w czasie konsultacji wobec 97 proc. (!) średnio w UE.

Bardziej rozpowszechnione jest używanie internetu w placówkach edukacyjnych, ale też odstajemy od średniej. Na 100 uczniów szkół podstawowych przypada niespełna 13 komputerów – unijna średnia to 15. A własną stronę internetową ma 63 proc. polskich szkół – w UE 72 proc.

Brak umiejętności cyfrowych to nie tylko niemożność czytania gazet w internecie czy robienia zakupów. Coraz częściej umiejętność korzystania z internetu potrzebna jest w pracy. Od 2000 r. liczba miejsc pracy wymagających umiejętności cyfrowych zwiększyła się o 2 mln, czyli w tempie siedem razy większym niż w pozostałych sektorach gospodarki. W wielu krajach oczekuje się wręcz deficytu pracowników w sektorze informatyczno-telekomunikacyjnym oraz innych wymagających wyższych umiejętności cyfrowych (np. usługi finansowe i dla biznesu). Najwięcej zabraknie ich w Wlk. Brytanii – 250 tys. pracowników do 2020 r. W Polsce też widać deficyt. Jeśli rząd nic nie zrobi, to do 2020 r. będzie brakować ok. 80 tys. takich pracowników.

Biznes
90 mld euro dla Ukrainy, droższy prąd i miliardowy kontrakt ICEYE
Biznes
„Buy European”, czyli… jak nie dać Amerykanom zarobić na rosyjskiej wojnie
Biznes
Geopolityka, gospodarka, technologie - prognozy Rzeczpospolitej na 2026
Biznes
Agnieszka Gajewska nową prezeską PwC w Europie Środkowo-Wschodniej
Biznes
Chińskie auta „widzą i słyszą” wszystko. A Europa jest ślepa
Materiał Promocyjny
Działamy zgodnie z duchem zrównoważonego rozwoju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama