O nowym pomyśle zwiększenia amerykańskiej produkcji broni opowiedział reporterom w Białym Domu prezydent Donald Trump. Wyjaśnił, że rząd USA rozpoczyna szeroko zakrojoną kampanię mającą na celu zwiększenie produkcji uzbrojenia. Dlatego producenci samochodów dysponujący wolnymi mocami produkcyjnymi mają podpisywać kontrakty na produkcję pocisków rakietowych. Doprecyzował, że chodzi o firmy posiadające nadwyżki mocy produkcyjnych, które zawierają umowy na zakup i produkcję rakiet.

Czytaj więcej

Branża motoryzacyjna na krawędzi. Ratunek ma przynieść zbrojeniówka

General Motors i Ford mogą produkować pociski Patriot

– Oni (firmy zbrojeniowe – red.) współpracują z General Motors, współpracują z Fordem. Wiem, że General Motors jest bardzo zainteresowany produkcją broni – podkreślił Trump w relacji zamieszczonej na YouTube.

Według Trumpa General Motors posiada kilka zakładów, które mogłyby zostać przekształcone w fabryki produkujące uzbrojenie. Amerykański prezydent oświadczył również, że Stany Zjednoczone zwiększają produkcję broni i chcą zapewnić sobie wystarczającą liczbę pocisków Patriot.

– Mamy silny boom gospodarczy w produkcji broni, a niektórzy producenci samochodów, jeśli dysponują nadwyżkami mocy produkcyjnych, zawierają umowy na produkcję pocisków rakietowych, zwłaszcza Patriotów. Mamy ich (chętnych do koprodukcji broni – red.) całkiem sporo, ale chcemy mieć pewność, że zawsze będziemy mieli wielu kandydatów – powiedział amerykański polityk.

Czytaj więcej

Volkswagen szuka ratunku. Niemiecka fabryka może produkować systemy obronne

Już w kwietniu „Wall Street Journal”, powołując się na źródła, poinformował, że Pentagon prowadzi wstępne rozmowy z producentami samochodów na temat produkcji broni. Autorzy publikacji wymienili między innymi General Motors i Ford Motor. Departament Obrony zamierza zaangażować te firmy, wraz z innymi producentami samochodów, we wdrożenie planu Trumpa zakładającego przejście przemysłu na to, co sekretarz Pentagonu Pete Hegseth nazwał wcześniej „reżimem wojennym”.

Mercedes i Volkswagen także rozważają produkcję uzbrojenia

Według gazety negocjacje z koncernami motoryzacyjnymi rozpoczęły się jeszcze przed wojną z Iranem, podczas której Amerykanie zużyli znaczną liczbę pocisków do systemów Patriot. Wkrótce po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w marcu CBS News i „Financial Times” informowały o wyczerpywaniu się amerykańskich zapasów broni, w szczególności pocisków Tomahawk.

Jeśli chodzi o plany europejskich producentów samochodów zainteresowanych wejściem na rynek obronny, to szefowie Mercedesa-Benza i Volkswagena już wcześniej deklarowali gotowość do zaangażowania się w produkcję wojskową.

Czytaj więcej

Donosiciel gorszy niż pedofil. „Przyjdą wilki i nas zjedzą”. Szokująca skala afer pedofilskich w Polsce

– Świat stał się bardziej nieprzewidywalny i myślę, że jest absolutnie jasne, że Europa musi wzmocnić swój potencjał obronny. Jeśli możemy odegrać w tym pozytywną rolę, jesteśmy gotowi to zrobić – powiedział w połowie maja Ola Källenius, prezes Mercedes-Benz, w wywiadzie dla „The Wall Street Journal”.

Także Oliver Blume, prezes niemieckiego producenta samochodów Volkswagen AG, nie wykluczył produkcji uzbrojenia w fabrykach firmy.

– Bardzo wnikliwie analizujemy na przykład zapotrzebowanie na sprzęt wojskowy – powiedział Blume w wywiadzie dla ZDF.