Janusz Palikot (jego pełnomocnik zgodził się na podawanie nazwiska jego klienta) został doprowadzony do prokuratury we Wrocławiu i usłyszał zarzuty oszustwa – powiedział Dariusz Korneluk. - Prokuratorzy zadecydują o dalszych krokach w jego sprawie. Prokurator zadecyduje, czy istnieje konieczność zastosowania środków zapobiegawczych. Jeśli tak, to jakich: czy o charakterze wolnościowym, czy izolacyjnym. Wszystko w rękach prokuratora – dodał prokurator krajowy.
Przesłuchanie Janusza Palikota i jego współpracowników będzie dziś kontynuowane.
Czytaj więcej
Znany biznesmen i były poseł został zatrzymany, a sąd może wydać decyzję o jego aresztowaniu. Przez lata z sukcesami zbierał pieniądze na swoje biz...
Sprawa dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na ok. 70 mln złotych.
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w czwartek w Lublinie Janusza Palikot i Przemysława B. oraz w Biłgoraju – Zbigniewa B. Śledztwo dotyczy uzasadnionego podejrzenia oszustwa znacznej wartości – poinformował rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński. Po godz. 19 zostali doprowadzeni do prokuratury we Wrocławiu, gdzie rozpoczęły się ich przesłuchania.
Dariusz Korneluk dodał w rozmowie w TVN24, że "prokurator będzie podejmował decyzję po zakończeniu przesłuchania, czy istnieją podstawy i konieczność zastosowania środków zapobiegawczych".
Kiedy zaczęły się kłopoty Janusza Palikota
Kłopoty byłego posła zaczęły się już sześć lat temu, gdy Janusz Palikot zainteresował się crowdfundingiem i za pośrednictwem platformy Crowdway zaczął zbiórki na różne swoje spółki: Manufakturę Piwa, Wódki i Wina, Tenczynek Dystrybucję, Tenczyńską Okovitę czy Tenczynek Bezalkoholowy.
We współpracy z platformą Crowdway Janusz Palikot kilkukrotnie osiągnął ówczesny rekord możliwej zbiórki społecznościowej.
W efekcie jednej z tych zbiórek, dwa miesiące temu, UOKiK wymierzył mu milion zł kary za wprowadzanie w błąd konsumentów w ramach kampanii marketingowej zorganizowanej przez jego spółkę Polskie Destylarnie. Spółka namawiała w 2023 r. klientów na bardzo atrakcyjne pożyczki, środki miały iść na inwestycje, a w rzeczywistości poszły – jak ustalił UOKiK – na spłatę długów.
Wrocławska prokuratura wszczęła śledztwo po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego. Chodzi o pozyskiwanie pożyczek od prywatnych inwestorów pod hasłem "Buntu finansowego". Sprawa dotyczy Manufaktury Piwa, Wódki i Wina oraz spółki zależnej Tenczynek Dystrybucja.