Poczta Polska stanie. Nadciąga fala strajków

Poczta Polska zadłuża się na potęgę. W ostatnich miesiącach wzięła kredyty pod nieruchomości za ok. 2 mld zł – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. By się ratować, państwowa spółka ostro tnie też zatrudnienie.

Publikacja: 14.05.2024 04:30

Poczta Polska stanie. Nadciąga fala strajków

Foto: Fotorzepa, Michał Duszczyk

Zaplanowany na czwartek strajk ostrzegawczy w Poczcie Polskiej (PP), organizowany przez Związek Zawodowy PP (ZZPP), to wyraźny sygnał, że pracownicy nie godzą się na ogłoszony przez nowy zarząd plan redukcji zatrudnienia i chcą walczyć o wzrost wynagrodzeń. 16 maja pocztowcy przerwą więc pracę w godz. 8–10 (zostanie wstrzymana obsługa klientów).

Niewykluczone, że to dopiero pierwsza z fal strajków. O własnej akcji jeszcze w maju myśli bowiem też Solidarność. Coraz głośniej mówi się również o referendum strajkowym w PP, co oznaczałoby, że molochowi grozi strajk generalny. Z naszych informacji wynika, że już pojawiają się naciski polityczne na nowy zarząd, by ten załagodził spór z pracownikami. Tyle że redukcja zatrudnienia to element planu reanimacji firmy.

Czytaj więcej

Wielki protest w Poczcie Polskiej. Pomogli górnicy i kolejarze

Historyczna strata Poczty Polskiej

Chodzi o pozbycie się z budżetu firmy „średniorocznie” ponad 5 tys. etatów. A to oznacza, że – jak wyliczają związkowcy PP – z firmy odejść może nawet ponad 10 tys. osób. Wiele wskazuje na to, że bez zwolnień grupowych się nie obejdzie. W czerwcu lub lipcu br. ma zostać natomiast wypowiedziany układ zbiorowy pracy.

W ubiegłym tygodniu odbyły się tzw. rozmowy ostatniej szansy zarządu ze związkami zawodowymi. Nie przyniosły przełomu. Stąd strajk ostrzegawczy. Jak wskazuje ZZPP, pracodawca próbował i nadal będzie chciał zastraszać pracowników, twierdząc, że akcja jest nielegalna. „Jako organizatorzy nie otrzymaliśmy żadnego pisma z jakąkolwiek podstawa prawną, iż nasze działania są sprzeczne z prawem” – zapewnia na swoich stronach internetowych ZZPP.

Pracownicy walczą o pensje (dziś 80 proc. z nich jest na wynagrodzeniu na ustawowym poziomie minimalnym), ale też o jakość usług. Robert Czyż, przewodniczący ZZPP, twierdzi, że decyzje zarządu dotyczące likwidacji placówek, zmniejszenia liczby czynnych okienek, skrócenia czasu pracy urzędów czy rezygnacji z pracy na dwie zmiany są irracjonalne i ograniczą dostęp do usług pocztowych oraz wpłyną na terminowość.

Pocztowcom miał zostać zaproponowany swoisty pakt. Jak podaje Wspólna Reprezentacja Związkowa (WRZ-28), zarząd chciał zgody na zwolnienia grupowe w zamian za przeznaczenie części pozyskanych w ten sposób oszczędności na podwyżki płac. Do porozumienia jednak nie doszło.

Czytaj więcej

Krzysztof A. Kowalczyk: Stragan na poczcie, poczta na straganie? Jak ratować 466-letniego dinozaura

– Sytuacja Poczty jest niezwykle trudna. Wkrótce upublicznimy wyniki finansowe za 2023 r., w których odnotowaliśmy największą, historyczną stratę. Warunkiem dalszego funkcjonowania na rynku jest kompleksowa transformacja – argumentują w biurze prasowym spółki.

W PP podkreślają, że aktualnie szykowana jest redukcja etatów poprzez tzw. naturalną fluktuację, czyli nieprzedłużanie umów czasowych bądź wygaszanie stanowisk po przejściu pracowników na emeryturę. Ale w ramach opracowywanego właśnie Planu Transformacji, który w najbliższych tygodniach ma być przedłożony radzie nadzorczej, przedstawione zostaną kolejne kroki. Jakie? Tego zarząd PP nie ujawnia.

– Zmiany, które wprowadzimy, utorują drogę do odzyskania przez spółkę czołowego miejsca w perspektywicznych obszarach działalności rynkowej: usługach kuriersko-paczkowych oraz cyfrowych – zapewniają w centrali Poczty.

rekompensata dla Poczty
Rząd i prezydent nie pomagają

Państwowy operator wciąż nie otrzymał od rządu przysługującej mu rekompensaty – chodzi o kwotę ponad 749 mln zł. Pieniądze miały trafić do spółki z budżetu państwa za świadczenie nierentownych usług powszechnych w latach 2021–2022. Jednak wniosek o uruchomienie wstępnej płatności leży w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Czy powodem jest fakt, że prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją nowelizacji prawa pocztowego, które sam kilka tygodni wcześniej podpisał (to te przepisy umożliwiają dokonanie przelewu PP)? Nie wiadomo. Prezydent wskazał, iż wniosek kieruje w tzw. trybie kontroli następczej, gdyż ma wątpliwości co do „czynności marszałka Sejmu” (chodzić ma o stwierdzenie przez niego wygaśnięcia mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika). ∑

Poczta Polska zastawia kolejne nieruchomości

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, iż w I kwartale br. PP wygenerowała przeszło 130 mln zł straty brutto, a to wynik o blisko 50 proc. gorszy od wypracowanego rok wcześniej. I choć przychody firmy w tym czasie nieznacznie wzrosły, to koszty pracy rok do roku skoczyły o ponad 7 proc., a wynik na sprzedaży runął o ok. 60 proc. Aby móc funkcjonować, firma pod kierownictwem Sebastiana Mikosza zadłuża się na potęgę. W ostatnich tygodniach zaciągnęła kredyty pod nieruchomości na ok. 2 mld zł. Zastawiono działki w Warszawie przy ul. Worcella i ul. Towarowej, a także węzeł ekspedycyjno-rozdzielczy (WER) w Zabrzu – na każdą z nieruchomości PP uzyskała od PKO po 600 mln zł pożyczki. Na tym nie koniec. Kredyt zaciągnięto też pod WER we Wrocławiu, a wcześniej firma zastawiła inny element swojej strategicznej infrastruktury – stołeczny WER przy ul. Łączyny (operator dostał wówczas od BGK 300 mln zł).

Opinia dla „Rz"
Marcin Ledworowski, senior advisor w Accenture, b. członek zarządu Banku Pocztowego i BIG InfoMonitor

Poczta to narzędzie państwa i to ono decyduje, jaką chce ją mieć. Podniesienie płacy minimalnej uderzyło w kondycję spółki, więc właściciel powinien się zachować odpowiedzialnie. PP jest też w trudnej sytuacji z powodu wieloletnich błędów zarządzania i utraty rynku paczek. Spółce ciąży utrzymywanie sieci nierentownych placówek. Warto się zastanowić nad zmniejszeniem intensywności świadczonych za ich pośrednictwem usług powszechnych. Firma musi się zmienić, bo nie jest elastyczna. Optymalizacja zatrudnienia jest niezbędna, ale pod warunkiem uelastycznienia rejonów i harmonogramów doręczeń. Priorytet to przejęcie marki automatów paczkowych Orlenu, współpraca z Bankiem Pocztowym i uporządkowanie systemów i struktur IT. ∑

Zaplanowany na czwartek strajk ostrzegawczy w Poczcie Polskiej (PP), organizowany przez Związek Zawodowy PP (ZZPP), to wyraźny sygnał, że pracownicy nie godzą się na ogłoszony przez nowy zarząd plan redukcji zatrudnienia i chcą walczyć o wzrost wynagrodzeń. 16 maja pocztowcy przerwą więc pracę w godz. 8–10 (zostanie wstrzymana obsługa klientów).

Niewykluczone, że to dopiero pierwsza z fal strajków. O własnej akcji jeszcze w maju myśli bowiem też Solidarność. Coraz głośniej mówi się również o referendum strajkowym w PP, co oznaczałoby, że molochowi grozi strajk generalny. Z naszych informacji wynika, że już pojawiają się naciski polityczne na nowy zarząd, by ten załagodził spór z pracownikami. Tyle że redukcja zatrudnienia to element planu reanimacji firmy.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Tony Mercer: Wielka zmiana w usługach wizowych i identyfikacyjnych
Biznes
TikTok: Bezpieczeństwo użytkowników jest dla nas absolutnym priorytetem
Biznes
Polskie miasta coraz częściej grają w zielone
Biznes
Orlen może zrezygnować z prasy i usług kurierskich. Odwrotu od fuzji nie będzie
Biznes
II Kongres Przedsiębiorstw Rodzinnych „SUKCESJA W BIZNESIE”
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy