Plan, który ma uczynić potęgę z podkarpackiej huty zbrojeniowej

Wart prawie 1,8 mld zł plan rozbudowy artyleryjsko-pancernej HSW oraz zależnych firm Jelcz i Autosan ma uczynić z podkarpackiej huty zbrojeniowej potęgę.

Aktualizacja: 11.10.2023 06:31 Publikacja: 11.10.2023 03:00

Większość z 288 zamówionych przez Polskę koreańskich wyrzutni rakiet ziemia–ziemia K-239 Chunmoo moż

Większość z 288 zamówionych przez Polskę koreańskich wyrzutni rakiet ziemia–ziemia K-239 Chunmoo może być produkowana i integrowana m.in. z podwoziami Jelcza w rozbudowanej HSW

Foto: mat. pras.

W liczącej kilkanaście tysięcy metrów kwadratowych hali odkupionej od chińskiej firmy LiuGong Dressta Huta Stalowa Wola może uruchomić produkcję koreańskich wyrzutni rakietowych. To jednak dopiero początek rozbudowy podkarpackiej zbrojowni.

Precyzyjne plany inwestycyjne związane z cywilnymi aktywami sprzedanymi 11 lat temu chińskiemu inwestorowi, potentatowi maszyn budowlanych LiuGong przez HSW za 300 mln zł, a obecnie odkupionymi przez państwową zbrojeniówkę, są tajne. Z naszych ustaleń wynika, że huta, która produkuje słynne armatohaubice Krab, samobieżne zautomatyzowane moździerze Rak, ciężki sprzęt inżynieryjny, a wkrótce zacznie seryjnie wytwarzać bojowe wozy piechoty Borsuk, czyli transportery gąsienicowe nowej generacji całkowicie polskiej konstrukcji, aby podołać zamówieniom, musi w najbliższych latach podwoić produkcję. To dlatego oprócz adaptacji obiektów po Chińczykach HSW szykuje jeszcze teren pod kolejną, potężną halę o zbliżonej powierzchni. Powstanie tam, zapewne, zaprojektowana specjalnie dla nowego BWP najnowocześniejsza w UE fabryka pancernych borsuków.

Czytaj więcej

Nadchodzi nowa generacja ciężarówek Jelcz. Tylko kierownica została taka sama

Huta, nawet w latach zbrojeniowej posuchy, gdy kilka rządów po ustrojowym przełomie wspierało HSW budżetowymi kroplówkami, wytrwale inwestowała w nowe, własne projekty i rozwój. Na wojnie w Ukrainie jej haubice okazały się zabójcze i lepsze od sprzętu zachodniej konkurencji. Teraz 600 mln zł z dokapitalizowania i obiecane przez premiera Morawieckiego jeszcze na początku roku dodatkowe 1,2 mld zł z budżetu mają zmienić HSW w prawdziwego rakietowego i pancernego potentata. – Tak się rzeczywiście stanie, jeśli w odnowionych halach obok stałego potoku eksportowanych do Ukrainy krabów zaczną powstawać seryjne borsuki i integrowane z podwoziami Jelcza koreańskie odpowiedniki HIMARS-ów, czyli wyrzutnie dalekosiężnych pocisków ziemia–ziemia K-239 Chunmoo konstrukcji Hanwha Defense – mówi analityk militarny, znawca Huty Jerzy Reszczyński.

Huta w pełnym biegu

Jan Szwedo, prezes HSW, który zadbał, by plany rozwojowe firmy otoczone były ścisłą dyskrecją, podczas rozmowy z „Rz” na kieleckich targach MSPO potwierdził jedynie, że firma intensywnie przygotowuje się do wzmocnienia potencjału produkcyjnego. To konieczne, bo w najbliższym czasie, po wykonaniu ostatnich testów najnowszego pływającego bojowego wozu piechoty, huta uruchomi wielkoskalową produkcję najnowocześniejszego obecnie BWP w Europie, wyposażonego w cyfrową automatykę, komputery wspierające dowodzenie i bezzałogową wieżę bojową. Zatwierdzona w tym roku przez MON umowa ramowa mówi o co najmniej 1400 borsukach w różnych wersjach, oczekiwanych przez siły zbrojne w najbliższych latach.

Nadal trwa realizacja w hucie największego kontraktu w rodzimej zbrojeniówce w ostatnich latach, czyli dostaw 56 dalekosiężnych superdział Krab kal. 155 mm za blisko 3 mld zł dla ogarniętego wojną wschodniego sąsiada.

HSW jest w pełnym rozpędzie, jeśli chodzi o produkcję krabów czy samobieżnych moździerzy Rak i przygotowanie setek pojazdów wsparcia artylerii (wozów dowodzenia, rozpoznania, amunicyjnych, remontowych itp. ), składających się na kompletne moduły artyleryjskie towarzyszące na polu walki zwłaszcza superdziałom AHS 155 mm. Huta koordynuje też działanie spółek zależnych, np. dolnośląskiego Jelcza (dostarcza wojsku zestawy ciężarówek i wyspecjalizowanych podwozi do wielu systemów uzbrojenia), a także sanockiego Autosanu (odpowiada w PGZ za produkcję wielozadaniowego opancerzonego wozu Waran – podstawowej platformy transportowej dla rakietowych niszczycieli czołgów Ottokar-Brzoza – i wykorzystującego uzbrojone drony przeciwpancernego systemu Gladius).

Spycharki w Changzhou

Po tym, jak HSW odkupiła aktywa zakładu maszyn budowlanych od chińskiego właściciela LiuGong Dressta Machinery, 3 października w HSW powitano prawie 560 pracowników płynnie przejętych od poprzedniego pracodawcy. Wielu z nich doskonale wciąż pamięta, jak się robiło wojskowe pojazdy, w tym ciężkie zestawy artyleryjskie w podkarpackiej firmie dziedziczącej tradycje zakładu powstałego przed wojną w ramach Centralnego Okręgu Przemysłowego.

Po odzyskaniu obiektów od LiuGong Machinery w krótkim komunikacie Huta informowała, że transakcja została sfinansowana ze środków z dokapitalizowania otrzymanego z Funduszu Inwestycji Kapitałowych. Kosztów przejęcia obiektów i terenów ani HSW, ani chiński inwestor nie ujawniają, zasłaniając się tajemnicą handlową przedsiębiorstwa. W Stalowej Woli mieszkańcy plotkują, że za przejęcie nieruchomości i wyposażenia HSW trzeba było Chińczykom zapłacić mniej więcej dwukrotność kwoty, za którą ponad dekadę temu LiuGong kupował część produkcyjną HSW wraz z technologiami, prawami do rynków itp.

Dziś giełdowy chiński potentat maszyn budowlanych najwyraźniej nie ma poczucia straty. Adam Matuszewski z pionu marketingu LiuGong Dressta Global przyznaje, że po zdecydowanej zmianie firmowej strategii w następstwie skutków pandemii Covid-19 chiński koncern postanowił zwinąć produkcję nad Sanem i przenieść się na macierzysty teren. Przygotowania do uruchomienia linii wytwarzającej spycharki gąsienicowe i układarki rur, z których słynęła stalowowolska Dressta, trwały w Chinach od dawna. LiuGong specjalnie zaprojektował i wybudował w tym celu nową fabrykę w Changzhou o zdolności produkcyjnej wynoszącej ponad 3000 maszyn rocznie, która powinna w pełni wykorzystać atuty położenia, bliskość poddostawców i wielkiego rynku Państwa Środka, a także regionalnych rynków – twierdzi Howard Dale, prezes LiuGong Europe.

W liczącej kilkanaście tysięcy metrów kwadratowych hali odkupionej od chińskiej firmy LiuGong Dressta Huta Stalowa Wola może uruchomić produkcję koreańskich wyrzutni rakietowych. To jednak dopiero początek rozbudowy podkarpackiej zbrojowni.

Precyzyjne plany inwestycyjne związane z cywilnymi aktywami sprzedanymi 11 lat temu chińskiemu inwestorowi, potentatowi maszyn budowlanych LiuGong przez HSW za 300 mln zł, a obecnie odkupionymi przez państwową zbrojeniówkę, są tajne. Z naszych ustaleń wynika, że huta, która produkuje słynne armatohaubice Krab, samobieżne zautomatyzowane moździerze Rak, ciężki sprzęt inżynieryjny, a wkrótce zacznie seryjnie wytwarzać bojowe wozy piechoty Borsuk, czyli transportery gąsienicowe nowej generacji całkowicie polskiej konstrukcji, aby podołać zamówieniom, musi w najbliższych latach podwoić produkcję. To dlatego oprócz adaptacji obiektów po Chińczykach HSW szykuje jeszcze teren pod kolejną, potężną halę o zbliżonej powierzchni. Powstanie tam, zapewne, zaprojektowana specjalnie dla nowego BWP najnowocześniejsza w UE fabryka pancernych borsuków.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Jest nowa szefowa PARP. "Agencja trafia w najlepsze ręce"
Biznes
USA chcą złagodzenia ograniczeń dotyczących marihuany
Biznes
Wielka Brytania wreszcie ma pierwszego „muzycznego miliardera"
Biznes
Lada dzień do Poczty Polskiej wpłynie wielki przelew. Uratuje molocha?
Biznes
Warto mieć zielone miasto