Apteki będą zamykane, leki droższe. Nowe przepisy rządu

Rząd wprowadza przepisy, które zablokują rozwój rynku aptecznego – ostrzegają organizacje przedsiębiorców.

Aktualizacja: 14.08.2023 06:21 Publikacja: 14.08.2023 03:00

Rządzący szykują się do kolejnego starcia z zagranicznym biznesem.

Rządzący szykują się do kolejnego starcia z zagranicznym biznesem.

Foto: Adobe Stock

Rządzący szykują się do kolejnego starcia z zagranicznym biznesem. W połowie tygodnia Sejm ma się zająć zaostrzeniem ustawy – Prawo farmaceutyczne, a wprowadzane zmiany – zdaniem rządu – powinny usprawnić funkcjonowanie rynku farmaceutycznego i wyeliminować występujące na nim patologie. Tymczasem według organizacji reprezentujących przedsiębiorców zabetonują one rynek apteczny, doprowadzając do spadku jego konkurencyjności, likwidacji kolejnych aptek i umocnienia rynkowej pozycji wielkich hurtowni farmaceutycznych.

Polska przed arbitraż

W ubiegłym tygodniu amerykański fundusz inwestycyjny Warburg Pincus, do którego należy sieć ponad 260 aptek Gemini, poinformował polski rząd, że planuje złożyć wniosek o arbitraż, jeśli nowelizacja prawa farmaceutycznego, uniemożliwiająca inwestorom rozwijanie, kupowanie lub sprzedawanie aptek, wejdzie w życie. Według Bloomberga już dotychczasowa wersja ustawy z 2017 r., ograniczająca prawo do prowadzenia aptek do osób będących farmaceutami, a liczebność sieci do czterech placówek, wyhamowała rozwój sieci amerykańskiego inwestora. Miało go to nawet skłonić w 2019 r. do sprzedaży Gemini za 600 mln euro, ale transakcja nie doszła do skutku. – Dalsze zmiany w przepisach tylko utrudnią rozwój i ostatecznie sprzedaż firmy – podaje Bloomberg, powołując się na Jake’a Siewerta, rzecznika Warburg Pincus.

Dla Gemini Polska konsekwencje będą wielostopniowe. Od zamrożonych aktywów po zablokowanie dalszego rozwoju poprzez nabywanie spółek kapitałowych. – Nie wiemy, jakie będzie zachowanie urzędów, którym nowe przepisy zostawiają w działaniach bardzo dużą dowolność. Przykładowo kwestie związane z rozwojem konkurencji, np. rozstrzygania, czy zachodzą przesłanki do przejęcia kontroli, czy nie, mają urzędy wyznaczone do dbania o jakość i bezpieczeństwo lekowe w Polsce – mówi osoba związana ze spółką. W jej ocenie może to doprowadzić do wysypu różnego rodzaju procesów administracyjnych, głównie inspirowanych przez izby aptekarskie.

Stracą rodzinne firmy

Nowelizowana ustawa uderzy nie tylko w wielkie sieci (to np. izraelska grupa Super-Pharm czy należąca do Penta Investments Dr Max), ale również w niewielkie biznesy, blokując zmiany własnościowe w spółkach prowadzących więcej niż cztery apteki. Ocenia się, że dotknie przeszło 320 przedsiębiorców, w większości firm rodzinnych. – Właściciele aptek zostaną de facto wywłaszczeni. Nie będą mogli apteki sprzedać, kupić, czy przekazać dzieciom – alarmuje Konfederacja Lewiatan, która określa przepisy jako „zamach na polskie apteki”.

Wprowadzając niejasne pojęcie przejęcia kontroli nad apteką, pozwalają one wojewódzkim inspektorom farmaceutycznym na cofanie zezwoleń na prowadzenie apteki podmiotom, nad którymi takie przejęcie kontroli miałoby nastąpić. Projekt przewiduje także obowiązkowe nałożenie na przejmujących kontrolę dotkliwych kar finansowych.

Jeszcze w pierwszej połowie lipca, na dzień przed drugim czytaniem w Sejmie projektu zmian w ustawie – Prawo farmaceutyczne, o wycofanie się z planowanych poprawek zaapelowała do premiera Mateusza Morawieckiego Amerykańska Izba Handlowa w Polsce (AmCham). – Skutkiem wprowadzenia planowanych zmian będzie faktyczne wywłaszczenie zagranicznych inwestorów, którzy nie będą mogli ani rozwijać poczynionych inwestycji, ani nawet wycofać zainwestowanego kapitału – przestrzegał Tony Housh, prezes rady dyrektorów AmCham.

Przed tygodniem z apelem o wycofanie nowelizacji przepisów wystąpiła do Sejmu, Senatu i rządu Rada Przedsiębiorczości, która zwróciła się zarazem do prezydenta Andrzeja Dudy o niepodpisywanie ustawy. Zasugerowała, że jej efektem może być likwidacja aptek, a w konsekwencji wzrost cen leków i ograniczenie ich dostępności. – Jako realne zagrożenie należy potraktować zmianę wartości aptek i likwidację miejsc pracy – ostrzegła w apelu.

Rada skrytykowała także sposób wprowadzenia nowelizacji jako „wrzutki” przy okazji prac nad ustawą o ubezpieczeniach eksportowych. – Wybranie takiej metody urąga standardom stanowienia prawa w Polsce i pozwala uniknąć tak ważnych konsultacji społecznych i branżowych – pisała Rada. Te ostatnie są tym bardziej konieczne, że nowe regulacje dzielą społeczność aptekarską. – Zamiast merytorycznej dyskusji mamy populistyczne zarzuty i próby dyskredytowania strony przeciwnej – stwierdziła Rada w apelu.

Osłabienie rynku aptek jeszcze bardziej wzmocni monopolistyczną pozycję hurtowni farmaceutycznych w Polsce, gdzie blisko 80 proc. rynku hurtowego należy do trzech spółek. Będzie im łatwiej narzucać ceny i warunki dostaw do rozproszonej grupy aptek niż dużych spółek.

Same firmy aptekarskie będą mieć dużo słabszą pozycję w relacjach z bankami finansującymi ich działalność. Jeśli banki udzielają kredytów, np. zabezpieczając je na majątku spółki, to gdy spółka w praktyce nie będzie mogła swoim majątkiem dysponować, takie zabezpieczenie będzie dla banku wątpliwe.

Można się spodziewać, że prowadzona w niejasny i zaskakujący sposób nowelizacja przepisów regulujących rynek apteczny dodatkowo osłabi i tak już nadwątloną przez działania rządu PiS atrakcyjność Polski dla zagranicznych inwestorów.

W opublikowanym w kwietniu 2023 r. dorocznym raporcie „Polska w ocenie inwestorów zagranicznych”, przygotowanym przez Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową (AHK Polska) we współpracy z siecią międzynarodowych izb handlowych działających w Polsce, tak złych ocen rządzący nie zbierali od lat. Na pytanie o ocenę działań aktualnego rządu przeszło dwie trzecie wystawiło negatywną. Z ankietowanych w marcu tego roku 220 firm członkowskich AHK Polska oraz przedsiębiorstw zrzeszonych w izbach międzynarodowej sieci International Group of Chambers of Commerce dobrze oceniło polski rząd niespełna 2 proc. badanych. Do największych zagrożeń dla rozwoju gospodarczego zagranicznych inwestorów w Polsce zaliczono nieprzewidywalność zmian w prawie.

Rządzący szykują się do kolejnego starcia z zagranicznym biznesem. W połowie tygodnia Sejm ma się zająć zaostrzeniem ustawy – Prawo farmaceutyczne, a wprowadzane zmiany – zdaniem rządu – powinny usprawnić funkcjonowanie rynku farmaceutycznego i wyeliminować występujące na nim patologie. Tymczasem według organizacji reprezentujących przedsiębiorców zabetonują one rynek apteczny, doprowadzając do spadku jego konkurencyjności, likwidacji kolejnych aptek i umocnienia rynkowej pozycji wielkich hurtowni farmaceutycznych.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Wiadomo już, czy Sekwana nadaje się do pływania. Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali
Biznes
Pierwsza od siedmiu lat awaria rakiety Muska. Może spłonąć 20 satelitów
Biznes
Niemcy chcą się pozbyć chińskich gigantów z sieci 5G. Stają do walki z Huawei i ZTE
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Biznes
„Efekt Hollywood” bije w polskie kina: dwa kwartały spadków
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą