Kres niezależnych multipleksów. Kolejne kino do rozbiórki

Wolnostojące kina wielosalowe w dużych miastach przegrywają z obiektami w galeriach handlowych.

Publikacja: 02.08.2023 03:00

Multikino 51 w Poznaniu działa od 1998 roku. Ma zostać rozebrane.

Multikino 51 w Poznaniu działa od 1998 roku. Ma zostać rozebrane.

Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Najstarszy multipleks w Polsce, poznańskie kino wielosalowe należące do sieci Multikino, ma zostać rozebrany. To liczący sobie 25 lat wolno stojący budynek. Takie kina odchodzą do lamusa. Choć mają zwolenników wśród widzów, to przegrywają z Excelem.

Multipleks pod kilof

Tam gdzie dziś w centrum Poznania przy ul. Królowej Jadwigi stoi Multikino 51, deweloper Nexity planuje inną zabudowę. Zgłosił już w urzędzie miasta wniosek o zgodę na zburzenie multipleksu. Jeszcze nie wiadomo, kiedy może się to stać ani czy na to kino znajdzie się inne miejsce w stolicy Wielkopolski. Do zamknięcia tego wydania „Rzeczpospolitej” Multikino nie odpowiedziało na nasze pytania o plany w tym względzie.

Jasne jest jedno. Koncepcja kina, która ćwierć wieku temu wydawała się dobra, odchodzi do lamusa. Choć to nie jest koniec multipleksów jako takich, ale pogłębiający się trend widoczny od lat. Miejscem, gdzie kino wielosalowe można znaleźć dziś najczęściej, jest galeria handlowa.

Czytaj więcej

Zniknie najstarszy multipleks w Polsce. Wpłynął wniosek o rozbiórkę

Multikino kierowane przez Pawła Śwista zmienia się w tym kierunku najwyraźniej. Wiosną ogłosiło, że sprzeda grunt, na którym stoi multipleks na warszawskim Ursynowie. Nowy właściciel – belgijska grupa GH – chce tam zbudować kompleks mieszkalno-usługowy. Kino ma działać jeszcze kilkanaście miesięcy. O sprzedaży gruntu miała zdecydować korzystna cena oraz możliwość uregulowania dzięki niej dodatkowych długów z czasu pandemii.

Nie tylko sieć Multikino ma w portfelu kina wolno stojące. Cinema City Poland, część grupy Cineworld (w restrukturyzacji), ma ich sześć, w tym obiekt łączący multipleks, kręgielnię i miejsca zabaw dla dzieci i dorosłych na warszawskim Bemowie. Przedstawiciele tej sieci zapewniają jednak, że nie mają planów zakończenia działalności któregoś ze swoich kin.

– Cinema City jest właścicielem sześciu wolno stojących obiektów w Polsce: Cinema City Bemowo w Warszawie, Cinema City Punkt 44 w Katowicach, Cinema City Zakopianka w Krakowie, Cinema City Wolność w Częstochowie oraz Cinema City Czerwona Droga w Toruniu. Jesteśmy zadowoleni z osiąganych wyników, a w ostatnich dniach mamy do czynienia ze świetną frekwencją w naszych kinach, w szczególności na filmach „Barbie” i „Oppenheimer” – zapewnia biuro prasowe Cinema City Poland. – Nie mamy planów związanych z zamykaniem jakichkolwiek kin naszej sieci. Stale szukamy możliwości ulepszania naszych kin, jak chociażby niedawny remont Cinema City Korona we Wrocławiu – dodaje biuro.

Czytaj więcej

Kina wychodzą ze strat. Dostały drugą szansę

Rynek w przebudowie

Nieco inaczej do sprawy podchodzi sieć kin Helios. Jej szef Tomasz Jagiełło jest zdania, że kin wolno stojących może nadal ubywać. W przypadku kierowanej przez niego sieci stanowią one obecnie około 6 proc. wszystkich obiektów. – Gdy zaczynaliśmy naszą działalność, otwieranie kin w galeriach nie było powszechne. Wówczas wydawało się, że budowa wolno stojącego kina będzie optymalna ze względu na brak kosztów czynszu – wspomina Tomasz Jagiełło. – Kina wielosalowe w galeriach upowszechniły się, gdy okazało się, że to najlepszy sposób na szybki rozwój sieci multipleksów. Nikt już potem nie wracał do pomysłu budowy kin wolno stojących – dodaje. – Obecnie otwarcie kina w galerii handlowej również wymaga dużo mniejszych nakładów inwestycyjnych. Szacowałbym, że jak jeden do trzech – wylicza prezes Heliosa. – Nie jest jednak powiedziane, że kino poza galerią to z gruntu zły biznes. Istnieje grono widzów, dla których kino to kino, a nie zakupy, i którzy doceniają wolne parkingi. Helios ma trzy takie cztero- czy pięciosaloweobiekty: w Rzeszowie, gdzie dzierżawimy nieruchomość, oraz w Radomiu i Sosnowcu, gdzie jesteśmy właścicielami nieruchomości – opowiada Jagiełło. Jak prognozuje, od kin wolno stojących będzie się w dużych miastach odchodzić. – Tam ceny gruntów są wysokie i stać na nie inwestorów innego typu – tłumaczy szef Heliosa.

Czytaj więcej

Belgijski deweloper kupuje działkę w centrum Ursynowa

Co do zasady nie wyklucza jednak ograniczenia sieci kin. – Rynek nieruchomości jest w mojej opinii w okresie przebudowy. Wstrzymaliśmy inwestycje w nowe obiekty, ale i galerii handlowych nie przybywa. Na decyzje w sprawie wielkości sieci Helios wpływ będzie miała widownia, która odbudowuje się po okresie pandemii, ale jednak nie tak szybko, jak początkowo zakładaliśmy. Moim zdaniem w dużych miastach jest obecnie za dużo sal kinowych – dodaje szef Heliosa. – Nie mamy w tej chwili powodu, by myśleć o ich sprzedaży – mówi o kinach wolno stojących. – Kino w Radomiu przed pandemią notowało ok. 300 tys. widzów rocznie, a w ubiegłym roku o 25 proc. mniej. Trudno jednak o jednoznaczną ocenę tego wyniku, dopóki frekwencja się nie ustabilizuje – uważa.

Według szacunków tej sieci w pierwszym półroczu br. kina w Polsce sprzedały 21,1 mln biletów. Drugi kwartał był przy tym słabszy niż przed rokiem.

Siła „Barbenheimer”

Jeśli nie drugie półrocze, to przynajmniej trzeci kwartał tego roku powinien być dla kin lepszy. Od drugiej połowy lipca na ekranach króluje amerykański duet nazwany „Barbenheimer”. „Barbie” ze studia Warner Bros. przyciągnęła w niecałe dwa tygodnie do polskich kin prawie 1,4 mln widzów. Według ekspertów jej widownia urośnie jeszcze do 2 mln.

Z kolei „Oppenheimer” – najnowszy film Christophera Nolana o powstaniu bomby atomowej – według branżowych szacunków zobaczyło około 650 tys. widzów. Na świecie pierwszy z tych filmów uzyskał już blisko 800 mln dol. (dane Box Office Mojo), a drugi – ponad 400 mln dol.

Do 700 tys. widzów zbliża się w Polsce frekwencja nowej części przygód Indiany Jonesa, której premiera miała miejsce jeszcze w drugim kwartale. Globalnie jej wpływy są bliskie na razie 360 mln dol.

Odroczone zmiany

W Stanach Zjednoczonych od końca 2019 r. ubyło ponad 3 tys. sal kinowych i jest ich obecnie mniej niż 40 tys. (dane CNBC). Na polskim rynku tak drastycznych zmian na razie nie ma. 153 kina wielosalowe prowadzą w Polsce trzej najwięksi operatorzy. Helios ma 54 kina, Multikino 45 multipleksów, a Cinema City Poland – 35, w tym takie kina jak Imax. Pandemia Covid-19 nie zmieniła tego układu, choć w 2020 i 2021 roku kina były zamknięte lub obowiązywały w nich obostrzenia. 2022 rok był dla kin zdecydowanie lepszy i ich wyniki poprawiały się.
Przyniósł jednak duże zmiany u właścicieli Multikina i Cinema City: w grupie Vue i Cineworld. Z powodu problemów z płynnością finansową władzę w miejsce dotychczasowych akcjonariuszy: funduszy private equity oraz rodziny Greidingerów, przejęli wierzyciele. Zmiany te dopiero zaczynają być widoczne na polskim rynku. Trudności nie ominęły sieci kin Helios. Pod koniec 2022 r. przeprowadziła ona zwolnienia grupowe, aby móc spłacać swoje zadłużenie. Kina starają się oszczędzać. Przed wejściem na ekrany blockbusterów część sal była nieczynna, światło częściej jest wygaszone, a obsługa nieliczna. Branżę przydusza konkurencja o widza ze strony platform streamingowych. Źle wróżą jej strajki aktorów w Hollywood. Z ich powodu przesuwane są pierwsze premiery.

Najstarszy multipleks w Polsce, poznańskie kino wielosalowe należące do sieci Multikino, ma zostać rozebrany. To liczący sobie 25 lat wolno stojący budynek. Takie kina odchodzą do lamusa. Choć mają zwolenników wśród widzów, to przegrywają z Excelem.

Multipleks pod kilof

Pozostało 97% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Biznes
Polskie spółki chcą się rozwijać w Czechach
Materiał Promocyjny
Nowe finansowanie dla transportu miejskiego w Polsce Wschodniej
Materiał partnera
Ceny prądu jak w zeszłym roku
Materiał partnera
Nieblaknący blask nowych aut
Materiał partnera
„Skoro wiemy, że damy radę, to zróbmy to”. Oto ludzie, którzy tworzą Izerę
Materiał Promocyjny
Sieć kampusowa 5G dla bezpieczeństwa danych
Biznes
Miliarder sprzedaje kolekcję cennych win. Dom aukcyjny liczy na rekord
Biznes
Wiarygodna marka odporna na kryzys