Obie strony  prowadziły rzadko spotykaną publiczną batalię o porozumienie, które w razie powodzenia doprowadziłoby do powstania jednej z największych w Stanach firm z obrotami prawie 100 mld dolarów. Wielcy klienci także włączyli się, Boeing zapowiedział, że bardzo dokładnie przyjrzy się umowie, podkreślił konieczność zachowania zdrowej konkurencji w łańcuchu dostaw.

United Technologies (UTC) podała, że obie firmy rozmawiały od lat o możliwym połączeniu się, ale zmieniły się przepisy i obecnie fuzja zostałaby albo natychmiast zakwestionowana, albo wszelkie synergie byłyby znacznie mniejsze na skutek opóźnień w procedurach, wymaganych cesji aktywów i obaw wśród klientów. „Byłoby nieodpowiedzialne dla UTC zgodzić się na proponowaną kombinację" — stwierdziła ta firma w oświadczeniu dla władz giełdowych.

Opublikowała je w kilka godzin po przedstawieniu przez Honeywella szczegółów oferty za 90,7 mld dolarów mającej skłonić niechętną UTC do przystąpienia do negocjacji. Honeywell zaproponował po 42,63 dolary w gotówce i 0,614 swej akcji za akcję UTC, co oznacza premię 22 proc. wobec kursu zamknięcia UTC z 19 lutego, ostatniego dnia przed publicznym ogłoszeniem oferty. Prezes David Cote w prezentacji dla kierownictwa UTC, następnie publicznej, mówił, że połączona grupa osiągałaby dwucyfrowy wzrost dochodów po redukcji kosztów.

Kilak dni wcześniej obie firmy rozmawiały o fuzji, bez ujawniania szczegółów. UTC ogłosiła, że umowa natrafi na przeszkody w przepisach nie do pokonania. — Do tego nie może po prostu dojść. Nie ma jak tego zrobić żadną miarą — mówił w CNBC prezes UTC, Greg Hayes. Jego zdaniem, fuzja zostałaby od razu zablokowana albo uwarunkowana znacznymi cesjami po długiej, zakłócającej procedurze, co zniszczyłoby wartość akcji. Według UTC, obroty nowej grupy zmalałyby o 5-10 mld dolarów, bo zmiana kontroli w niej wymusiłaby zmianę kontraktów z głównymi producentami samolotów. Powstałby gigant produkujący tyle sprzętu dla lotnictwa cywilnego i wojskowego, że wywołałoby to zaniepokojenie Airbusa, Boeinga i Pentagonu.

Honeywell uważał, że kwestie proceduralne dałoby się łatwo rozwiązać. Umowa dałaby UTC 3,5 mld dolarów rocznie oszczędności na kupnie surowców, konsolidacji nieruchomości i w inny sposób. Nową firmą kierowałby David Cote. Nowa grupa osiągałaby 28 proc. obrotów w sektorze lotnictwa cywilnego i 13 proc. wojskowego i kosmicznego— podał w prezentacji oferty Honeywell.

Dla Roba Stallarda z RAC Capital Markets, oferta wywołała zaniepokojenie o nakładające się sfery działalności, nie rozwiązano kwestii możliwych do osiągnięcia synergii, podziału roli w kierownictwie, dopasowania kultur obu korporacji i korzyści z fuzji. Jeff Bialos, dawny pracownik Pentagonu, obecnie partner kancelarii Sutherland Asbill & Brennan nie jest przekonany, czy przepisy są tak trudne, jak uważa UTC. Jego zdaniem, cesje są zawsze możliwe, ale najwyraźniej UTC nie chciała oddać Honeywellowi kontroli nad biznsem.

UTC jest firmą matką producenta wind i schodów ruchomych Otis, klimatyzatorów Carrier, silników lotniczych Pratt&Whitney, Honeywell produkuje termostaty, rejestratory lotów (czarne skrzynki), turbosprężarki samochodowe i elektronikę kokpitów. Obszarami zazębiającymi się są silniki dla małych samolotów, jednostki dodatkowego zasilania w samolotach (APU), systemy ochrony środowiska, koła, hamulce.