Jak podał monachijski Instytut Ifo, w ostatnich tygodniach wśród niemieckich firm nastawionych na eksport wzrosły nadzieje na zwiększenie obrotów. Oczekiwania eksportowe Ifo poprawiły się z minus 4,6 pkt w październiku do plus 0,4 pkt w listopadzie. – Obecnie pozytywne i negatywne oceny sytuacji pozostają mniej więcej w równowadze – poinformował Ifo w poniedziałkowym komunikacie.

Wzrostu eksportu spodziewa się niemiecki przemysł motoryzacyjny. W październiku w tamtejszych fabrykach wyprodukowano 277,9 tys. samochodów, o 30 proc. więcej w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej. Natomiast pierwsze dziesięć miesięcy 2022 r. przyniosło 10-proc. wzrost produkcji, do 2,8 mln aut, przy czym produkcja rośnie nieprzerwanie od sześciu miesięcy.

Czytaj więcej

Zagraniczne firmy zainwestowały w Polsce kapitał wart 231,5 mld zł

To dobra prognoza dla producentów części i komponentów motoryzacyjnych w Polsce, dla których Niemcy są najważniejszym rynkiem zbytu. W pierwszej połowie 2022 r. trafiła tam prawie jedna trzecia całego eksportu polskiego przemysłu motoryzacyjnego, w tym 40 proc. produkowanych w Polsce baterii do samochodów elektrycznych.

Według Ifo sceptyczne nastroje panują w sektorze produkcji maszyn i urządzeń oraz firmach z branży elektrycznej. Z kolei producenci napojów, przemysł meblarski i chemiczny spodziewają się spadku sprzedaży.

W pierwszych trzech kwartałach 2022 r. polski eksport do Niemiec wart był 69,9 mln euro i wzrósł r./r. o 15,9 proc.