Zakaz ma być elementem nowego pakietu sankcji, jakie UE ma zamiar nałożyć na Rosję.

Według niemieckiego dziennika propozycja władz w Berlinie to efekt afery z byłym kanclerzem Niemiec Gerhardem Schröderem, który zasiada w radzie nadzorczej Rosnieftu i mimo wybuchu wojny i nacisków polityków oraz opinii publicznej, nie chce się zdystansować od Władimira Putina i długo nie chciał zrezygnować ze stanowiska.

Czytaj więcej

Gerhard Schröder odchodzi z rady nadzorczej Rosnieft

Niedawno Schroeder poinformował, że chce być mediatorem między Rosja a Ukraina i pomóc w zakończeniu konfliktu.

Propozycję zakazu można znaleźć w dokumencie do dyskusji, który Berlin wysłał do innych rządów UE i do którego dotarła „Süddeutsche Zeitung”. W przypadku wprowadzenia takiego przepisu nie byłoby już wtedy możliwe, aby ktoś taki jak były kanclerz Gerhard Schröder przez lata był szefem rady nadzorczej rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft. Niemieckie media nazwały takie ewentualne przepisy „lex-Schröder”.

Ponadto niemiecki rząd apeluje o wprowadzenie globalnego limitu cenowego importu ropy z Rosji, o który zabiegają już państwa G7, a także zakaz współpracy z rosyjskimi firmami w zakresie energetyki jądrowej. Według propozycji zabroniona powinna być również sprzedaż nieruchomości w UE obywatelom Rosji. Ponadto rząd w Berlinie domaga się rozszerzenia listy osób objętych sankcjami i zamrożenia ich aktywów na terenie Unii Europejskiej.

Czytaj więcej

Gerhard Schroeder nazwany w Niemczech rzecznikiem Władimira Putina