Ciech ma w pełni zapewniony zbyt na tegoroczną produkcję z uruchomionego pod koniec ubiegłego roku w Żarach nowego pieca do wytopu szklistego krzemianu sodu. Co więcej, duża część planowanej na przyszły rok produkcji też jest już zakontraktowana. To m.in. konsekwencja tego, że nowy piec jest bardziej wydajny i energooszczędny, niż ma to miejsce w zakładach konkurencji. Na rynku rośnie też zapotrzebowanie na krzemiany. – Ze względu na duży popyt czasowo przywróciliśmy na kilka miesięcy produkcję w starszym piecu w Iłowej, która miała być wygaszona po uruchomieniu inwestycji w Żarach. Łącznie nominalne moce produkcyjne grupy Ciech dla wszystkich rodzajów krzemianów wynoszą maksymalnie około 280 tys. ton – informuje Mirosław Kuk, rzecznik firmy.

W I kwartale zyski grupy w biznesie krzemianów były stosunkowo małe, co wynikało z przesunięcia w czasie wpływu wyższych kosztów surowców na ceny oferowanych produktów, a także modernizacji linii produkcyjnej w Żarach. Spółka podaje, że w II kwartale ta tendencja została odwrócona, a tym samym przychody i zyski wzrosły w ujęciu rocznym. – W III kwartale widzimy nadal wysokie zainteresowanie krzemianami. Końcówka roku może przynieść stabilizację popytu – twierdzi Kuk.

Dawid Jakubowicz, prezes Ciechu

Dawid Jakubowicz, prezes Ciechu

Dariusz Iwanski

Dodaje, że po stronie kosztowej największy wpływ na tę działalność Ciechu mają ceny gazu ziemnego i sody. Wprawdzie firma korzysta z lokalnych źródeł błękitnego paliwa, ale w związku z trudną do przewidzenia sytuacją na rynku analizuje możliwości stosowania alternatywnych paliw, m.in. LPG. W grę wchodzą także rozwiązania z obszaru odzysku energii z procesu produkcji krzemianów.

Mimo to dziś grupie sprzyja otoczenie. Chodzi zwłaszcza o trendy ekologiczne, dzięki którym rośnie zapotrzebowanie na tzw. krzemionkę strącaną, wykorzystywaną w produkcji energooszczędnych opon. – Dodatek krzemionki w oponach wydłuża ich żywotność i przyczepność, ale przede wszystkim obniża opory toczenia i tym samym zmniejsza zużycie paliwa. Jest to szczególnie ważne w samochodach elektrycznych, które są cięższe, a opony do nich wymagają większej domieszki krzemionki strącanej – tłumaczy Kuk. Dodaje, że produkcja energooszczędnych opon jest jednym z głównych czynników wzrostu zapotrzebowania na krzemiany sodu. Według specjalistów średnioroczny wzrost tego rynku w Europie w ciągu najbliższych czterech, pięciu lat będzie wynosił około 2 proc.

Niezależnie od tego Ciech planuje rozwój kolejnych produktów w celu zwiększenia marży i wyróżnienia się na rynku. Pracuje m.in. nad krzemianami o zastosowaniach specjalistycznych, które po modyfikacjach i dodaniu nowych składników mogą być stosowane np. do produkcji posadzek betonowych, utrzymania kostki brukowej, a także produkcji nawozów czy upłynniaczy dla branży ceramicznej.

Ciech jest trzecim co do wielkości producentem krzemianów w Europie, po koncernach PQ i BASF. Dzięki niedawnym inwestycjom polska firma widzi potencjał do dalszego wzmacniania swojej pozycji na tym rynku, szczególnie w obliczu rosnących barier wejścia. To m.in. konsekwencja wzrostu cen materiałów potrzebnych do budowy linii produkcyjnych i długiego czasu oczekiwania na ich dostawy. – Warto również pamiętać, że do produkcji krzemianów wykorzystujemy wytworzoną przez nas sodę kalcynowaną, co istotnie stymuluje wzrost marży w całym łańcuchu wartości – uważa Kuk.

Z ostatnich danych wynika, że w I kwartale chemiczna grupa wypracowała 1,24 mld zł przychodów ze sprzedaży i 229 mln zł znormalizowanego zysku EBITDA. Tym samym w ujęciu rok do roku zwyżkowały odpowiednio o 44 proc. i 3 proc. Dobre wyniki osiągnięto zwłaszcza w biznesach sodowym i agro.