MSD wysłało do rosyjskich kontrahentów powiadomienia o zakończeniu dostaw szczepionek przeciwko ospie wietrznej (Varivax), odrze, różyczce i śwince. Według RNC Pharma w 2021 r. sprzedaż Varivaxu w segmencie państwowym i detalicznym wyniosła 162,8 mln rubli, czyli 19,8 proc. całkowitej podaży tej szczepionki.

Rosyjskie władze twierdzą, że amerykańskie szczepionki mają w Rosji swoje zamienniki. Szczepionkę na ospę wietrzną dostarcza również GSK, a na odrę, różyczkę i świnki Vaktrivir dostarcza firma Microgen (część Nacimbio).

Z komentarza MSD wynika, że dostawy nie tylko szczepionek, ale także innych leków, mogą zostać wstrzymane. Amerykański koncern ma w Rosji 25 takich leków, obliczył Kommersant. Niektóre leki MSD przodują pod względem podaży.

– Firmy, ogłaszając zmniejszenie lub całkowite wstrzymanie dostaw do Federacji Rosyjskiej, podejmują ukierunkowane decyzje dla każdego produktu i kierują się kosztami i zyskami – mówi Nikołaj Biespałow, dyrektor ds. rozwoju RNC Pharma. Tak więc, według jego danych, w przypadku 11 leków, które mają zamienniki, udział MSD w 2021 r. wynosił mniej niż 50 proc. wartościowo w rynku.

Czytaj więcej

Nowy rosyjski banknot okazał się wielką klapą

Po napaści Rosji na Ukrainę zachodnie koncerny farmaceutyczne, m.in. Pfizer, Novartis, AbbVie, Sanofi, ogłosiły wstrzymanie inwestycji na rynku rosyjskim. Firmy nadal dostarczają leki ratujące życie. Amerykańska Eli Lilly zawiesiła dostawę preparatu Cialis na zaburzenia erekcji. GSK zaprzestało dostaw szeregu witamin i suplementów diety, a AbbVie produktów dla medycyny estetycznej. Dopiero amerykański BMS zdecydował się na radykalny krok, zamykając swoje przedstawicielstwo w Rosji i przekazując rosyjski biznes partnerowi Swixx BioPharma.

Prezes Grupy DSM Sergiej Szuliak określa decyzję zachodnich firm farmaceutycznych o ograniczeniu pracy w Federacji Rosyjskiej jako polityczną.

„W tej chwili rosyjski rynek nie jest dla nich atrakcyjny (ze względu na sankcje – red.)” – mówi. Ale są powody ekonomiczne tej decyzji. Zachodnie firmy farmaceutyczne wycofają z rynku rosyjskiego leki o niskim udziale sprzedaży. Rosjanie od wywołania wojny przez Putina rzucili się do aptek wykupując co się da. Władze wprowadziły limity leków, m.in. dla cukrzyków i nieustannie zapewniają, że preparatów nie zabraknie. Faktem jest jednak że 80 proc. leków w rosyjskich aptekach, to leki zagraniczne, głównie z państw uznanych przez Kreml za „nieprzyjazne”.