Novatek Green Energy wydał specjalne oświadczenie: „Pragniemy zwrócić uwagę na kwestię innych zagrożeń, jakie wiążą sią z nałożonymi sankcjami. Istotne i bardzo realne niebezpieczeństwo związane jest z pozbawieniem spółki kontroli i uniemożliwienie dalszego transportu i rozładunku ok. 500 wagonów kolejowych napełnionych gazem płynnym LPG, które legalnie wjechały na teren Polski.

Z powodu właściwości fizykochemicznych gazu LPG, w przypadku dłuższego postoju tych wagonów na torach, wzrostu temperatury zewnętrznej, a poprzez to wzrostu ciśnienia gazu w wagonach, może dojść do samoistnego upuszczania gazu do atmosfery, a także jego zapłonu, co skutkowałoby potężnym i trudnym do opanowania pożarem.

W związku z powyższym zagrożeniem uważamy, że należy podjąć niezwłocznie działania, aby zgromadzony w cysternach kolejowych gaz propan-butan w ilości ok. 40 milionów litrów dotarł bezzwłocznie i bezpiecznie do terminali przeładunkowych. Z uwagi na nałożone sankcje spółka Novatek Green Energy nie może podjąć żadnych działań w tym zakresie.

(…)

Dotyczy to między innymi zapewnienia bezpieczeństwa na terenie dwóch terminali przeładunkowych gazu płynnego należących do spółki. Są one zakładami wysokiego ryzyka z uwagi na magazynowany gaz, a powstałe zagrożenia wynikają między innymi z pozbawienia ich dostępu do energii elektrycznej.

Pomimo utrudnień wynikających z braku dostępu do podstawowych środków komunikacji, tj. Internetu i telefonów, spółka Novatek Green Energy stara się informować na bieżąco odpowiednie sztaby kryzysowe o pojawiających się zagrożeniach”.

Spółka informuje też, że współdziała z PGNiG przy „sprawnym i szybkim przywróceniu dostaw gazu” w 10 polskich gminach zasilanych rosyjskim LNG.

W rosyjskich mediach (TASS) pojawiła się informacja, że Novatek zamierza bronić swoich polskich interesów wszelkimi dostępnymi środkami prawnymi.