Jak nowelizacja ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii wpłynie na przyszłość pozyskiwania prądu z wody, wiatru i słońca w Polsce?
Grzegorz Wiśniewski wypowiedział się w pierwszej kolejności o producentach energii, działających w oparciu o przepisy ustawy Prawo Energetyczne.
- Nie mamy dobrych wiadomości – mówi.
- Do tej pory przychody tej grupy polegały na sprzedaży energii po cenie z rynku hurtowego z poprzedniego kwartału i zielonych certyfikatów – wyjaśnia. Dla nich nowelizacja ustawy oznacza dwie zmiany: od strony rynkowej i prawnej.
- Od strony prawnej, firmy, które mają instalacje o mocach powyższej 500 kW nie mają już zagwarantowanej ceny sprzedaży energii. To oznacza wszczęcie negocjacji ze spółkami obrotu – uzupełnia Wiśniewski. Sytuacja ta może doprowadzić do spadku cen energii.
- Jest jeszcze sytuacja na rynku zielonych certyfikatów, tzw. świadectw pochodzenia – kontynuuje.
– Te przepisy, które wchodzą w życie, w zasadzie zamykają możliwość uzyskania nowych praw do świadectw pochodzenia dla inwestycji oddawanych od 1 lipca tego roku.
To koniec branży wiatrakowej w Polsce?
Ten czarny scenariusz, o którym często piszą media, jest według Grzegorza Wiśniewskiego mało prawdopodobny. Jak zaznacza, polskie wiatraki wykorzystują najnowocześniejsze technologie, które pozwalają produkować energię po wyjątkowo niskim koszcie.
- Nawet jeżeli niezależni producenci energii posiadający farmy wiatrakowe znajdą się w bardzo trudnej sytuacji, to raczej nie podejmą decyzji o demontażu tych instalacji i farmy te będą dalej produkowały energię – uspokaja Grzegorz Wiśniewski.
Zacznie się jednak proces przejmowania tych aktywów, które nie pokrywają kosztów produkcji.
- Na pewno ucierpią na tym też banki – podkreśla Wiśniewski i dodaje, że łącznie zainwestowały one w energetykę wiatrową ponad 15 mld zł.
Co to oznacza dla polskich koncernów energetycznych?
- Energetyka odnawialna dostarczy źródeł przychodów energetyce korporacyjnej – podkreśla Wiśniewski.
- Natomiast sama branża wiatrowa się zmieni. Nastąpi daleko posunięta koncentracja na tym rynku i spadnie wartość farm wiatrowych, również pracujących – zaznacza. Wpłyną na to m. in. podatek od nieruchomości i dodatkowe koszty związane z corocznym dopuszczeniem urządzeń farm wiatrowych do użytkowania.