Reklama
Rozwiń
Reklama

Wojny samochodowe

Ponarzekajmy, rozpamiętując, co nas ominęło. Całkiem niedawno, choć jeszcze za poprzedniego rządu, przegraliśmy ze Słowacją walkę o fabrykę samochodów marki Jaguar, którą postanowił postawić w naszej części Europy indyjski koncern Tata Motors.
Wojny samochodowe

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski

A przecież to tylko ostatnia z naszych porażek w staraniach o te prestiżowe inwestycje. Wcześniej Czesi zgarnęli nam sprzed nosa inwestycję PSA i Toyoty, inną fabrykę PSA postawił na Słowacji, na ten kraj ostatecznie zdecydowała się także Kia, Hyundai wybrał Czechy, Mercedes zdecydował się na Węgry, gdzie działają także zakłady Audi i Suzuki.

Żeby się dobić, można przypomnieć nieudaną prywatyzację FSO, która doprowadziła do upadku niegdysiejszej dumy stolicy. Naszym ostatnim sukcesem w tej środkowoeuropejskiej rywalizacji było przyciągnięcie nowej fabryki Volkswagena, który pod Wrześnią rozpoczął już produkcję dostawczych crafterów. Fabryka samochodów to taki creme de la creme. Łączą się w niej wysiłki tysięcy poddostawców, ale i tak liczy się przecież finalny produkt.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama