- Turyści zagraniczni odwołali już jedną czwartą wycieczek i pobytów w Rosji. Zagraniczni touroperatorzy i klienci masowo odwołują lub odkładają wycieczki z przyjazdem na najbliższe terminy. Powodem jest zarówno lockdown wprowadzony w Rosji - dni wolne od pracy potrwają do 7 listopada, jak i brak informacji, jakie ograniczenia będą po tym terminie – powiedziała Maja Łomidze, dyrektor wykonawcza Rosyjskiego Stowarzyszenia Touroperatorów (ATOR), dla agencji RIA Nowosti.

Ostatnio główny strumień turystów zagranicznych w Rosji pochodził ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), Kataru, Indii; dużo mniej przyjeżdżało z Europy, głównie z Niemiec, Szwajcarii, Słowenii.

Czytaj więcej

Rosja: Rekordowa liczba zgonów zakażonych. Liczba zakażeń nieco spadła

„W tej chwili nie ma w Rosji oficjalnych przepisów dotyczących protokołu postępowania dla turystów zagranicznych posiadających QR kody (kod potwierdzający zaszczepienie się w kraju pochodzenia -red.). Wydaje się, że jak dotąd jedyną opcją dla turystów zagranicznych na pobyt w Rosji po zakończeniu dni wolnych od pracy jest ciągłe testowanie PCR. Turyści będą więc musieli wykonać test PCR, co 72 godziny po wjeździe do Rosji. A to będzie wymagało nie tylko dodatkowych środków, ale także czasu - na test trzeba jechać do laboratorium” – dodała szefowa ATOR.

Łomidze zwróciła uwagę, że touroperatorzy zajmujący się turystyką przyjazdową alarmują, że obecnie istnieje pilna potrzeba wprowadzenia procedur i regulacji, w jaki sposób obcokrajowcy mogą zameldować się w hotelach, odwiedzać obiekty wystawowe, muzea, restauracje itp.

„Przed nami okres przednoworoczny, który cieszy się coraz większą popularnością wśród zagranicznych turystów. Noworoczne przyjazdy nie zostały jeszcze odwołane. Turyści i biura podróży czekają na wyjaśnienie sytuacji z dopuszczeniem kodów QR” – podsumowała Łomidze.