Reklama

Rekordowe inwestycje polskich firm na Ukrainie

640 mln dol. zainwestowały nasze firmy. Na rynek wschodnich sąsiadów przyciągają polskie spółki niższe koszty pracy oraz dobry klimat do robienia biznesu

Publikacja: 28.02.2008 01:48

Ukraina kusi zagranicznych inwestorów nie tylko niższą średnią pensją, ale także dużym rynkiem wewnętrznym i zdecydowanie łatwiejszym dostępem do jeszcze większego rynku rosyjskiego. Dlatego coraz więcej polskich firm decyduje się na inwestycje za wschodnią granicą.

Według danych Państwowego Komitetu ds. Statystyki polskie inwestycje bezpośrednie na Ukrainie na koniec września 2007 roku wynosiły 639,8 mln dol.

– Tylko w trzecim kwartale ubiegłego roku zwiększyły się o prawie jedną trzecią (157,2 mln dol.). W porównaniu z końcem września 2006 ich wartość wzrosła zaś o 93,6 proc., czyli 309,3 mln dolarów– wylicza Michał Faleńczyk, I sekretarz Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji w Kijowie. I dodaje od razu, że w rzeczywistości polskie inwestycje są dużo większe, ponieważ w ukraińskiej statystyce nie są uwzględnione wszystkie projekty.

Podobnie jest z wyliczeniami inwestycji ukraińskich. Zgodnie ze statystykami naszego sąsiada ukraińskie firmy zainwestowały w Polsce niespełna 25 mln dol, NBP szacuje je na 124 mln dol. (na koniec 2006 r.), a Ministerstwo Gospodarki na ok. 800 mln dol.

Do największych polskich inwestorów na Ukrainie należą producent puszek do napojów CanPack, Inter Groclin, meblarskie Forte i Viko oraz bank Pekao i PZU. Dynamiczny wzrost wartości polskich inwestycji na Ukrainie w 2007 r. był przede wszystkim efektem wydatków firm sektora finansowego, a także zakończenia dużych inwestycji spółek Duda i Barlinek. – Zainteresowanie Ukrainą polskich firm znacznie się ostatnio zwiększyło, co wynika z postrzegania Ukrainy jako perspektywicznego rynku – uważa Michał Faleńczyk.

Reklama
Reklama

A dlaczego Ukraińcy inwestują w Polsce?

– Kupno Huty Częstochowa i Stoczni Gdańsk wpisało się bardzo dobrze w model biznesowy Związku Przemysłowego Donbasu. Poza tym ukraińskim przedsiębiorcom łatwiej jest dogadać się z partnerami w Polsce niż w innych krajach Unii Europejskiej – uważa Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: a.krakowiak@rp.pl

Rz: Teraz PZU ma na ukraińskim rynku 4 proc. udziału. Ile chcecie mieć w najbliższych latach?

Andrzej Klesyk:

Znajdujemy się w dziesiątce najlepiej prosperujących firm ubezpieczeniowych w tym kraju i naszą ambicją jest znaleźć się w ścisłej czołówce. Mamy ku temu możliwości, środki i doświadczenie, które pozwoli nam w perspektywie średnioterminowej osiągnąć pozycję jednego z liderów rynku.

Reklama
Reklama

Czy chcecie przejmować inne firmy w tym regionie?

Mamy swoje spółki córki na Litwie i Ukrainie. Rynek ukraiński jest dla PZU bardzo ważny. Zależy nam na umocnieniu się na nim i stworzeniu firmy, która wprowadza najwyższe standardy, co pozwoli przekonać akcjonariuszy do dalszych inwestycji w regionie, np. w Rosji czy na Białorusi.

Ile możecie wydać na akwizycje?

Nasza firma ma dziś 16 mld zł kapitału własnego. Co roku dodajemy do tego około pół miliarda do miliarda euro kapitału w zależności od decyzji dywidendowych. To oznacza, że teraz grupa PZU bez dodatkowego finansowania ze środków własnych gotowa jest sfinansować akwizycje poza Polską.

rozmawiała Tatiana Serwetnyk

Biznes
Polska goni Wielką Brytanię, niższe cła USA i presja na ETS
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Największy pakiet sankcji od początku wojny. Wielka Brytania celuje w Gazprom i Rosatom
Biznes
Czy zagraniczne firmy powinny dostać publiczne pieniądze? Polacy odpowiadają
Biznes
Minister finansów Łotwy dla „Rzeczpospolitej”: Musimy pomagać Ukrainie aż do zwycięstwa
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama